czwartek, 2 lutego 2017

Trzecie przykazanie

Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego (2 Mojżeszowa/Wyjścia 20,7).

Trzecie przykazanie jest jak bariera ochronna wokół imienia Bożego. Bóg chce w ten sposób byśmy nie zbliżali się do Niego w sposób byle jaki, usiłując jakby posiąść Go. Zakazuje nam tym samym „bycie z Nim na ty” w sposób wulgarny i cielesny.
Aby dobrze zrozumieć ten nakaz Boży, należy najpierw pojąć dobrze ważność imienia Bożego.
W wymiarze ludzkim wiemy z doświadczenia jaki jest autorytet imienia. Kiedy używa się lub kiedy rekomenduje się imię jakiejś osoby, wpływ tej osoby daje się odczuć.
Ten, który jest uprawniony do mówienia w imieniu kogoś drugiego, ma moc tego, który go posyła. Zatem, ambasador wysłany przez swój rząd reprezentuje państwo, w imieniu którego działa.
Odwrotnie – nadużycie czyjegoś imienia jest dokonaniem uzurpacji, przywłaszczeniem sobie czyjejś tożsamości. Jest to fałszerstwo moralne i prawne.
Imię jest zatem, w pewnym sensie, osobą samą.

Trzy przykłady ze Starego Testamentu.
Ważność święta imienia Bożego jest nam ukazana także w trzech opowiadaniach biblijnych.

Jakub, po nocy walki z kimś nieznajomym, pyta go o jego imię. Tenże odpowiada mu z grubsza w ten sposób: Nie chcę ci podać mojego imienia, ale chcę ci błogosławić. I błogosławi go tam. Zatem Jakub pojmuje w tejże chwili, że ten, który go błogosławi bez podania mu swego imienia, to Bóg sam.
Patriarcha poznał Pana przez łaskę, którą od Niego otrzymał/
Jeżeli Bóg powiedziałby Mu swoje imię, Jakub, daleki od bycia błogosławionym, zostałby zmiażdżony samą mocą tego imienia… Dlatego więc, że imię to jest zbyt potężne dla ludzi, Bóg trzykroć święty ukrywa je za błogosławieństwem.

Później, Mojżesz, pyta Pana ukrywającego się w płonącym krzewie, aby podał mu swoje imię. I Bóg odpowiada mu słowem tajemniczym: Jestem, który jestem, to znaczy Ja jestem ja. To ja zawiera rzeczywistość Boga. Ja jest podmiotem. Bóg jest zawsze Ja, to znaczy wyłącznie podmiotem i nigdy przedmiotem, który moglibyśmy posiąść.

Dalej Manoe, poinformowany przez niebiańską istotę o przyszłym narodzeniu swego syna Samsona, prosi odwiedzającego, aby powiedział mu swe imię. Tenże odpowiada: dlaczego pytasz mnie o imię? Ono jest cudowne. Inaczej: moje imię jest cudem z niebios, którego objawienia nie mógłbyś unieść.

A więc, poprzez te trzy przykłady dochodzimy do konkluzji: Bóg nie może objawić nam swego prawdziwego imienia i powiedzieć nam go w twarz, ponieważ jest ono straszliwe mocą i człowiek nie zniósłby go usłyszawszy. Jeżeli człowiek nie może widzieć Boga swoimi oczyma i żyć, nie może tym bardziej usłyszeć imienia Bożego na własne uszy nie poniósłszy śmierci.

W tych trzech opowiadaniach Starego Testamentu ani Jakub, ani Mojżesz, ani Manoe nie widzieli Boga i nie usłyszeli jego imienia. Imię własne Boga jest imieniem niewypowiedzialnym i niewyrażalnym: Bóg skrywa je, jak skrywa swoją chwałę i osobę.

Ukryte imię Boga.
W Biblii hebrajskiej imię Boga nie jest nigdy objawione. Słowo hebrajskie oznaczające Boga to np. Elohim, ale jest to termin ogólny, który oznacza pewną funkcję. Jest używane zarówno dla oznaczenia Boga Izraela (Elohim Izraela), jak i fałszywe bóstwa (fałszywi Elohim), bądź bóstwa obce.

Natomiast, w Biblii hebrajskiej, istnieje inne słowo, które w zasadzie oznacza Jego imię własne, ale w rzeczywistości nikt nie może wypowiedzieć tego imienia Bożego. Jest to słynny tetragram święty, złożony ze spółgłosek: YHWH. Słowa hebrajskie czytane są dzięki zapisanym spółgłoskom, do których czytający dokładają spontanicznie samogłoski konieczne do ich wymówienia.
Jeśli chodzi o imię Boże, pobożni czytelnicy Biblii hebrajskiej czytali spółgłoski, ale nie wymawiali ich nigdy. To dużo później uczeni w pismach, nazywania Masoretami, utworzyli z tych czterech spółgłosek słowo Jahweh lub Jehowah, zależnie od samogłosek, które dodali do spółgłosek.

Liczne współczesne tłumaczenia Biblii wolały użyć słów całkowicie odmiennych, aby w sposób przybliżony wyrazić święte imię Boga, jak np. Pan lub Przedwieczny.
Żadne z nich nie jest jednak imieniem własnym Boga.
Czy nie powinniśmy przyjąć zachowania Izraelitów, którzy zamiast ukuć imię Boga, nie wypowiadali go nigdy? Zrozumieli oni, że nie tylko jest to imię ukryte i niewyrażalne, ale także że jest groźnym bezkarne wypowiadanie prawdziwego imienia Boga żywego.

Także dzisiaj, pobożny Żyd będzie zawsze unikał wypowiedzenia imienia Bożego. Czy nie jest to przesadne? Jakkolwiek by było, należy zwracać na to uwagę, gdyż takie jest przykazanie Boże.

Imię groźne
Pomimo, że chrześcijanie żyją dzięki łasce danej w Jezusie, powinni wiedzieć, że trzecie przykazanie jest nadal ogromnie poważne i uroczyste. Łaska wcale nie pozwala nam wymawiać imię Boże na próżno, to znaczy nieważne kiedy i nieważne jak. Pan nie może zaakceptować, że Jego imię, to znaczy Jego osoba, byłaby wmieszana w nasze często banalne rozmowy, wypowiedzi czy cielesne przedsięwzięcia ludzkie. Dlatego także prawdziwe imię Boże pozostaje ukryte.
Człowiek nie może go posiąść; jest to imię niewypowiedziane, którego nikt nie zna tutaj, na tym świecie; nie poznamy go, ani nie wymówimy jak dopiero w niebie.

A zatem nie zobaczymy Pana naszymi oczami i nie będziemy mogli usłyszeć Jego imienia bez ryzyka śmierci. Ponieważ prawdziwe imię Boże nam umyka, nie mówimy o Bogu inaczej, jak tylko używając terminów przybliżonych i słów zapożyczonych do tego celu, których jednak nie wolno nam używać na lewo i na prawo, lekkomyślnie.

Dlatego też Bóg zakazuje nam angażować imię, które Mu dajemy, w przysięganiu. Ktokolwiek przysięga, pretenduje do dania jego twierdzeniu więcej wagi dodając imię Boże w przysiędze, chcąc tym samym przeważyć ciężar słowa na swoją stronę. Pan jednak odrzuca, abyśmy używali Go, jak przedmiotu, jak kogoś lub coś do naszej dyspozycji.
Bóg nie jest na służbę człowieka, nawet gdyby był on chrześcijaninem.
Nie wolno nam używać Jego imienia, aby przysięgać, bądź posługiwać się Nim do naszych ludzkich interesów (tak cielesnych, jak duchowych).
Imię Boga może być wyłącznie podmiotem naszej adoracji.

Imię objawione.
Jednakże, Bóg nie pozostał Bogiem, który się ukrywa i który zawsze otacza się tajemnicą. Pewnego dnia, dał sobie On imię szczególne, aby zbliżyć się do nas; imię, które nie jest budzącym strach, groźnym, które może spowodować naszą śmierć, ale wręcz przeciwnie – które daje nam życie.
Aby dobrze zachowywać trzecie przykazanie, należy nauczyć się poznawać to właśnie imię, jedyne, poprzez które Bóg daje się ludziom, aby ich zbawić i im służyć: Jezus, jedyny Syn, nasz Zbawiciel.
Możemy wymówić to imię bez obaw, jak imię tego, który jest naszym ukochanym bratem. Ponieważ Jezus uniżył się w swojej chwale. Jezus jest zatem imieniem Tego, który się uniżył, imieniem Jego miłości.
Jednakże, pomimo upokorzenia, którego doznał, Jego imię ma władzę w niebiosach i autorytet na ziemi, przeciw grzechowi, diabłu i śmierci.
To przez imię Jezus miłość i sprawiedliwość Boża zostały wypełnione na krzyżu. Także, po zniżeniu aż do nas, Bóg wyniósł go na najwyższe miejsce i dał mu imię, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się każde kolano………..

Jezus: takie jest imię, które Bóg dał ludziom, aby dać się im poznać.
Nie ma pod niebem żadnego innego imienia….. przez które bylibyśmy zbawieni….
Pan będzie miał już teraz właśnie to imię: Jezus. Przez nie mamy wolny dostęp do Boga samego. Jego imię jest jedynym, które prowadzi do Ojca niebieskiego.

Imię Syna.
Szanować i święcić imię Boże, jest zatem posiadaniem wiedzy, że nie możemy wejść z Nim w kontakt, jak tylko przez imię Jego Syna.
To dlatego wzywanie Boga, bez przejścia przez Jezusa Chrystusa, jest także naruszeniem trzeciego przykazania. To jakbym chciał zbliżyć się do jakiejś niezwykle ważnej osoby, bez umówienia się z nim i nie będąc na to spotkanie wprowadzonym.
To właśnie Jezus Chrystus jest naszym spotkaniem z Bogiem, jest tym, który doprowadza nas do Ojca, to z Jego powodu Bóg nas przyjmuje.

Nie nadużywanie imienia Pana Boga oznacza więc nie tylko: nie będziesz przysięgał i nie będziesz bluźnił w imię Boga niewysłowionego, ale także: nie będziesz zbliżał się do Boga żywego i nie będziesz wzywał Go jak tylko w imię Jezusa. Ponieważ Jezus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem, a ludźmi.

Mówienie o Bogu poza Jezusem, jest zatem mówieniem o Nim na próżno. Modlić się do Boga poza Jezusem, jest modleniem się na próżno. Wzywanie Boga poza Jezusem jest wzywaniem Go na próżno. Jednym słowem: branie imienia Bożego poza Jezusem jest braniem go na próżno.

Jeżeli apostołowie mogli głosić Słowo z mocą, otrzymywać wysłuchanie ich modlitw, widzieć towarzyszące głoszeniu znaki Boże, uzdrowienia i różne cuda, to miało to miejsce dlatego, że angażowali autorytet Boży przez imię Jego Syna Jezusa. Ponieważ Pan nie angażuje się, jak tylko wtedy, kiedy imię Jego Syna jest wypowiedziane.

Posługa Ducha Świętego.
Znaczenie trzeciego przykazania idzie jeszcze dalej. Imię Jezusa, przez które Bóg angażuje się, nie może być używane w sposób banalny i zły. Duch Święty chce nam pomóc wypowiedzieć je bez sprofanowania go i by użyć je z całym jego autorytetem i mocą.
Zatem, musimy nauczyć się mówienia Jezus przez Ducha Świętego, aby to imię nie stawało na próżno na naszych wargach. Istotnie, nikt nie może powiedzieć Jezus jest Panem, jeżeli nie przez Ducha……

Wzywanie Ojca w imię Syna, jest okazaniem posłuszeństwa przykazaniu. Ale nie wystarczy nie wypowiadanie pewnych słów, trzeba abyśmy byli ożywieni Duchem Świętym, kiedy je mówimy.
Ileż modlitw, w istocie, kończy się przez wyrażenie w imię Jezusa, bez bycia wysłuchanymi… I ileż wezwań w imię Jezusa nie miało żadnego rezultatu, ponieważ wspomnieliśmy to imię machinalnie, bądź jako rodzaj formuły magicznej, bez pomocy Ducha Świętego…

Nie postępujmy zatem jak bezbożnicy lub zeświecczeni. Pierwsi wypowiadają imię Boże w sposób próżny, bez wezwania Jezusa Chrystusa, a drudzy robią to bez bycia ożywionymi przez Ducha Świętego.
Także chrześcijanie zapominają o wypowiadaniu imienia Jezusa bez opierania się o posługę Ducha Świętego.
Każdy człowiek, który wypowiada imię Pańskie, niech się odwróci od złego, mówił apostoł Paweł. To tylko dzięki śmierci Jezusa i w Duchu Świętym, który nas zamieszkuje, możemy uświęcić imię Boga, brać je pożytecznie i w ten sposób być posłusznym trzeciemu przykazaniu.
Dzięki krwi Jezusa Chrystusa i dzięki wylaniu Ducha Świętego możemy wypowiedzieć jedyne imię, które Bóg nam przyzwala, jedyne przez które nas wysłuchuje: Jezus Chrystus.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz