sobota, 12 listopada 2016

Zło, człowiek, grzech...



Problem pochodzenia zła
Zanim poddamy rozważaniu problem upadku człowieka w grzech, musimy poświęcić kilka istotnych chwil rozważeniu problematyki ogólnej zła i jego obecności na tym świecie.
Pochodzenie zła jest dla nas problemem nierozwiązywalnym. Zauważamy, że grzech jest jednocześnie uniwersalny i że jest czymś anormalnym. Nie ma nikogo, kto nie byłby winnym, ale przy tym nie jesteśmy jakby częścią sprawczą tego mechanizmu początkowego. Kiedy mówimy, że człowiek ma dwoje oczu i dwoje uszu i kiedy mówimy, że człowiek jest grzesznikiem, wypowiadamy stwierdzenia prawdziwe jedno i drugie, ale nie sytuują się one na tym samym planie, ponieważ nawet nie wyobrażamy sobie, aby było pożądanym, by człowiek miał mieć więcej niż dwoje oczu, czy uszu, ale uważamy, że nie powinien być grzesznikiem. Pomimo, że bylibyśmy nawet gotowi prosić o wybaczenia za zło, które popełniliśmy my sami, uważamy za nieusprawiedliwione coś, czego nie byliśmy nawet świadkami, a jesteśmy przede wszystkim ofiarami.
Jest zresztą rzeczą normalną, że nie znajdujemy żadnego wytłumaczenia dla grzechu. Grzech nie powinien istnieć, sam fakt istnienia grzechu czyni go pełnym winy.
Jednocześnie, w przypadku rozważań o grzechu trzeba mieć poważna świadomość, że wszelkie poszukiwanie pozorów akceptacji grzechu powinno od razu być odrzucone, jako rozważanie z gruntu fałszywe.
Jedyne miejsce, gdzie grzech winien być na swoim miejscu, jedyna odpowiedź, która daje odpowiedź tak Bogu, jak i ludziom, to krzyż na Kalwarii.
W Biblii nie znajdujemy żadnego wytłumaczenia o początkach zła, ale mamy wskazówki co do następstwa wydarzeń i przede wszystkim co do rzeczywistości z jaką jesteśmy konfrontowani.
Jesteśmy zatem uprzedzani przez Słowo Boże przeciw fałszywym koncepcjom, które ludzi wymyślili lub chcieliby wymyślić w tym, co tłumaczyłoby zło, a jednocześnie zdejmowało z człowieka odpowiedzialność za jego istnienia i skutki.
„Optymiści” chcieliby widzieć w grzechu iluzję, radykalni pesymiści uważają go, podobnie jak cierpienia, jako rzeczywistość tak potworną, że winna ona negować istnienie jakiegoś Boga dobrego i wszechmocnego. Ewolucjoniści czynią z niego jakiś etap na ścieżce wiodącej do pełnego ostatecznego rozwoju, a inni chcą jeszcze w nim widzieć jakiś rodzaj plamy, która dotykałaby sam obraz Boga czystego. Inni chcą minimalizować jego znaczenie i rozmiar, uważając, że nie jest on niczym innym, jak tylko brakiem dobra…

Nie mamy czasu, aby podjąć dyskusję w celu odrzucenia wszystkich tych błędów. Lepiej przylgnąć do tego, co Biblia nam objawia.
Słowa najczęściej używane jak hattah po hebrajsku, czy hamartia po grecku, oznaczają uchybienie, błąd, w wyniku którego nie trafiło się do celu. Różne synonimy orientują nas do pojęć takich jak: dewiacja, bunt, perwersja, przekroczenie, niesprawiedliwość, przewina, próżność…
Wszystkie te pojęcia zawierają zachowanie moralnie godne potępienia wobec najwyższej woli Boga. Grzech jest przede wszystkim odrzuceniem prawa Bożego. Aby w pełni pochwycić ciężar tego stwierdzenia, jest niezbędnym zrozumienie nieskończonej wartości środka, który był niezbędny do użycia, aby naprawić wyrządzoną szkodę. Poza objawieniem Bożym ludzie muszą borykać się z ich poczuciem winy, ale to wobec krzyża Chrystusowego stajemy w całej pełni potworności znaczenia grzechu.
Ofiara naszego Zbawiciela ukazuje nam jak bluźnierczym są wszelkie próby czynienia Boga odpowiedzialnym za zaistnienie grzechu. Aby znaleźć pochodzenie grzechu, musimy szukać tego gdzie indziej.

Stworzenie i upadek szatana.
Zanim Adam i Ewa stali się winnymi ich występku, wąż już istniał. Oczywiście, nie można poddawać się rodzaju naiwności, by uważać, że autor pierwszej księgi biblijnej uważał zwykłego węża, jako autora pokus. Pod forma węża w działaniu był przeciwnik o zupełnie innej mocy. Skądinąd Księga Objawienia potwierdza nam to: „Wąż starodawny nazywany jest diabłem i szatanem” (Objawienia 12,9). Pamiętajmy jednocześnie, że słowo Szatan po hebrajsku oznacza przeciwnika. Termin ten został przetłumaczony po grecku przez Diabolos – oskarżyciel, oszczerca.
Żaden tekst biblijny nie opisuje nam szczegółowo upadku przeciwnika, ale łącząc różne dane biblijne dochodzimy do następujących konkluzji:
1.       Szatan jest stworzeniem Bożym - Ponieważ w nim (w Chrystusie) zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone (Kolosan 1,16).
Istoty demoniczne zawierają się z pewnością na tej liście, ponieważ w tym samym liście Apostoł oświadcza, że Chrystus pozbawił moce ich władzy i zatriumfował nad nimi na Krzyżu (Kolosan 2,15), co może tylko odnosić się do duchów złych.
Z drugiej strony, opowiadanie z 1 Księgi Mojżeszowej/Rodzaju ukazuje nam węża, jako jednego ze zwierząt, które stworzył Przedwieczny (1 Mojżeszowa/Rodzaju 3,1).
2.       Ten, który jest dzisiaj szatanem nie został stworzony jako zły. Wszystko, co Bóg stworzył było dobre (1 Mojżeszowa/Rodzaju 1,31).
Jak zatem zło mogło wzrosnąć w sercu tego ducha niebieskiego? Jest to głęboka tajemnica, jeszcze bardziej nie do pojęcia niż upadek Adam, który przynajmniej był efektem działania z zewnątrz.
Wielu interpretatorów Pisma Świętego dostrzega w sentencji Izajasza przeciw królowi Babilonu i w mowie Ezechiela, pełnej żalu nad królem Tyru, aluzje do upadku szatana. Oczywiście nie jesteśmy zobowiązani do koniecznego interpretowania tych tekstów w ten sposób, niemniej ich rozumienie w tym wymiarze wydaje się dość godne zauważenia.
Król Babilonu jest porównany do gwiazdy świecącej (Izajasza 14,14), która upadłszy z nieba chciała być podobną Najwyższemu. Król Tyru jest ukazany jako cherubin obrońca, z rozpostartymi skrzydłami, umieszczony na świętej górze Boga, włączony w jego drogi od dnia, gdy był stworzony, aż do tego dnia, kiedy zło w nim zaistniało i stał się arogancki z powodu swego piękna (Ezechiela 28,14.12, 15,17).
Niezależnie od form interpretacji musimy stwierdzić osobiste istnienie diabła. Nie chodzi tutaj w najmniejszym stopniu o rodzaj mitu zapożyczonego z religii persów, czy też innych przesądów dobrych dla Średniowiecza.
Diabeł w Biblii jest opisany jako pełen podstępów i chytrości, zdolny do działań bardzo dobrze zaplanowanych (2 Koryntian 11,3; Efezjan 6,11; 2 Koryntian 2,11).
Szczytem podstępu diabła jest doprowadzenie do upowszechnienia przekonania, że on nie istnieje. Miejmy zatem w powadze Słowa Pańskie i starajmy się oprzeć szatanowi będąc stali w wierze (1 Piotra 5,8-9).
 
Upadek człowieka
1 Księga Mojżeszowa/Rodzaju opowiada nam jak człowiek upadł w grzech. Nie chcąc wchodzić w każdy detal tego opowiadania ograniczmy się do podkreślenia konkluzji doktrynalnych, jakie można wynieść z tekstu świętego.
1.       Ponieważ człowiek został stworzony jako dobry (1 Mojżeszowa/Rodzaju 1,27.31), grzech nie stanowił elementu konstytuującego naturę ludzką. Jest on wypadkiem, rezultatem uwiedzenia pochodzącego z zewnątrz. Mógł zatem, a przede wszystkim nie powinien był się pojawić. Jest tym samym nie usprawiedliwiony, na ile jest niewytłumaczalny.
2.       Przypomnijmy także, zgodnie z tekstem biblijnym, że Bóg nie jest w żadnym przypadku odpowiedzialnym za grzech. Pan dał naszym pierwszym rodzicom wszystko co konieczne, aby mogli oprzeć się grzechowi. Dał im konieczne przestrogi, okrył ich tyloma dobrami.
Zakaz dotykania drzewa poznania dobrego i złego nie stanowił w żadnym przypadku zachęty do złego działania. Było rzeczą w pełni naturalną, że Adam i Ewa winni byli znaleźć się w sytuacji pewnych nakazów i zakazów Bożych, z możliwością bycia im posłusznymi bądź nieposłusznymi, wykazując tym samym wolne podporządkowanie temu, co Pan ustanowił.
Posłuszeństwo i miłość nie mogą rozwijać się, jak tylko w klimacie spontaniczności. Przedwieczny nie ma radości w posiadaniu robotów…
Dodajmy jeszcze, że plany Boże są nieprzeniknione i że nie możemy ich przeniknąć. Kim jesteśmy, aby żądać od Boga, by zdał przed nami rachunki, będąc Stworzycielem, bądź też by kontestować Jego zamierzenia? (Rzymian 9,20).
3.       Autorem uwiedzenia jest wąż. Już określiliśmy wyżej, że należy go identyfikować z diabłem. Można zapytać się, czy gad instrumentem przeciwnika, czy też był jego swoistym wcieleniem. Nie ma odpowiedzi jasnej. W każdym przypadku efekt jest następujący: z jego działania wynika przekleństwo, także dla samego zwierzęcia (1 Mojżeszowa/Rodzaju 3,14). Nie może to być przypisane do szatana, ale dalszy ciąg dotyka już samego diabła: I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.

Byłoby rzeczą nieracjonalną sugerowanie, że przed zjedzeniem zakazanego owocu Adam i Ewa byli w stanie niewinności nieświadomej, która powodowała, że nie rozumieli różnicy między dobrem i złem. Wiedzieli, że posłuszeństwo Bogu było dobre i że przekroczenie Jego nakazów było zakazane (1 Mojżeszowa/Rodzaju 2,16-17).
Słowo poznać po hebrajsku ma często sens doświadczyć. Niektórzy na tej podstawie uważają, że nasi pierwsi rodzice przed upadkiem chcieli, podążając za radą węża, nabyć doświadczalnego poznania zła. Ta jednak interpretacja nie zgadza się z oświadczeniem Bożym: … Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki! (1 Mojżeszowa/Rodzaju 3,22)
Trzeba przy tym pamiętać, że Bóg, który jest doskonale święty, nie ma żadnego wewnętrznego doświadczenia grzechu.
Należy zatem widzieć w tym poznaniu dobra i zła, obiecanej przez diabła Adamowi i Ewie i pożądanej przez nich, zdolności do ustalania przez nich samych tego, co jest dobre, a co złe, w sposób autonomiczny, bez odnoszenia się do woli Bożej.
W istocie, Pan sam jest tylko kompetentny do ustalenia reguł w tej dziedzinie. Szatan chciał odłączyć człowieka i kobietę od tej opieki Bożej. Mieli oni ambicję stać się jak Bóg lub bogowie, sami ustanawiając ich etykę, bez zorientowania się, że nie osiągając jakiejkolwiek samodzielności stali się pełnymi nędzy niewolnikami diabła, którego rad posłuchali.
 
4.       Grzech jest zatem buntem, nieposłuszeństwem wobec woli Bożej. Nieposłuszeństwo Bogu ma za źródło brak wiary. Adam i Ewa przykładali więcej wiary do wypowiedzi węża, niż do deklaracji boskich. Bóg powiedział: umrzecie (1 Mojżeszowa/Rodzaju 2,17), a wąż powiada: wcale nie umrzecie (1 Mojżeszowa/Rodzaju 3,4). Owi nieszczęśnicy zaufali bardziej temu, co mówił wąż. Zauważmy, że u początku wszystkich upadków, grzechów, jest zawsze wątpliwość wobec Słowa Bożego.

Konsekwencje upadku człowieka.
1.       Natychmiastowa zmiana miała miejsce w osobie i w sytuacji Adama i Ewy, od chwili ich przekroczenia nakazów Bożych.
Najpierw Bóg obwieścił im, że czeka ich śmierć. Ich śmierć fizyczna nastąpiła znaczący czas później, ale ich śmierć duchowa została zadeklarowana natychmiast. Znaleźli się w sytuacji odseparowania od Boga, gotowi do ucieczki przed Jego obecnością, pragnąć ukryć się przed Jego wzrokiem (1 Mojżeszowa/Rodzaju 3,8). Pamiętajmy, że bez kontaktu z Tym, który jest źródłem życia, człowiek może wprawdzie nadal chodzić, jeść i pić, pracować i spać, ale nie żyć naprawdę. W tym znaczeniu, od dnia, w którym Adam i Ewa skosztowali owocu zakazanego byli już martwi.
Po zerwaniu z Bogiem mężczyzna i kobieta znaleźli się w konflikcie jedno z drugim. Zapomniawszy o swoim zachwycie, kiedy Bóg po raz pierwszy przyprowadził do niego Ewę, Adam po upadku oskarżył ja natychmiast o odpowiedzialność za to, czego sam dokonał.

Dalszą konsekwencję działania Adama i Ewy ponosi ziemia cała, przeklęta z powodu ich czynu. Także praca ludzka, przewidziana już przed upadkiem pierwszych rodziców, stała się trudna i czasami nie przynosząca owoców (1 Mojżeszowa/Rodzaju 3,17-18).
Kobieta ma oczekiwać bólu, tak w porodzie, jak i w całym pożyciu małżeńskim (1 Mojżeszowa/Rodzaju 3,16).
Krótko: grzech wszystko zniszczył. A jednak w całym tym dramacie Bóg ukazuje się jako Ojciec miłosierny. Daje ubranie swojemu stworzeniu i zapowiada nadejście wyzwoliciela, który zmiażdży łeb wężowi (1 Mojżeszowa/Rodzaju 2,21).
2.       Dziedziczność.
Stawszy się grzesznikami, mężczyzna i kobieta przekazali ich naturę zniszczoną swojemu potomstwu: … przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami (Rzymian 5,19).
Dziedziczymy po naszych rodzicach naturę, która zawiera w sobie niezdolność do bycia w Królestwie Niebios. Jesteśmy, przez ten fakt zerwania z Bogiem przez pra-rodziców, dziećmi gniewu (Efezjan 2,3).

To zniszczenie na skutek grzechu pierwszych rodziców dotyka całej naszej osoby.
Ciało nie poddaje się Prawu Bożemu, a nasze członki są poddane niewoli nieczystości i grzechu (Rzymian 6,19).
Nasza dusza nie jest prawa i nasz duch nie jest wierny Bogu (Psalm 78,8).
Serce, które stanowi głębię naszej osobowości, jest dotknięte zmianą i to nieuleczalną (Jeremiasza 17,9).

Nie oznacza to jednak, że każda istota ludzka ma wszystkie te wady. Nie jesteśmy przecież demonami. Człowiek naturalny jest jednak zdolny do dobrych uczuć, do lojalności, do szczodrości, do oddania.
Ale wszystko to pozostaje niewystarczającym, aby uzdrowić relację ludzka z Bogiem.
Człowiek znajduje się – także dzisiaj – w sytuacji, że nie potrafi powstrzymać się od grzechu. Nie ujmuje to oczywiście nić jego odpowiedzialności, ponieważ działa on dobrowolnie, a nie w przymusie.

Podsumowanie
A zatem - musimy przyjąć prawdę, że wszyscy zgrzeszyli i wszyscy są pozbawieni chwały Bożej (Rzymian 3,23). Ci, którzy ufają wyłącznie zdolnościom ludzkim nie mogą nic osiągnąć, jak tylko się rozczarować.
Nie mamy nic, czym moglibyśmy się szczycić (Rzymian 3,27).
Naszym jedynym punktem odniesienia i jedyną nadzieją, pomocą, jest niezasłużona łaska Boża w Jezusie Chrystusie.
Nawet w upadku zależymy od darmowego przywileju Boga, który nie jest nam nic winny. W naszym stanie zniszczenia nie chce nam poczytywać naszych grzechów, a następnie chce nas okryć swoim błogosławieństwem.
Dobroć Pańska, która chce od początku zbawić człowieka, ukazuje się od samego progu opuszczonego ogrodu Eden.
Ta dobroć Boża jest głównym tematem całego Pisma Świętego i na niej powinno skupić się nasze całe zainteresowanie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz