wtorek, 11 października 2016

Opatrzność Boża




Pojęcie opatrzności odgrywa poważną rolę w pobożności, kaznodziejstwie i teologii chrześcijańskich. Od dawnych czasów chrześcijanie potwierdzali ich wiarę w Opatrzność Bożą.
Jednakże, kiedy czyta się Biblię, stwierdza się w sposób zaskakujący: słowa „opatrzność”, ściśle wypowiedzianego nigdzie nie można spotkać… Aby określić Boga, nazywa się Go Przedwiecznym, Panem, Wszechmocnym, Świętym, Ojcem, itd. Nigdy nie nazywa się Go opatrznością. Termin ten nie pochodzi ze Starego ani Nowego Testamentu, ale z filozofii greckiej, a dokładniej należy do słownika stoicyzmu. Filozofowie stoiccy myśleli, że jakaś konieczność lub determinizm powszechny modeluje, kieruje, determinuje świat w najdrobniejszych detalach. Według nich nic z tego, co dzieje się, nie zachodzi z przypadku, ani nie zależy od decyzji istot ludzkich. Uważali, że jakaś moc nadnaturalna, którą nazywa się często fatum, reguluje całkowicie rzeczy i wydarzenia. Nie można jej umknąć i nikt nie może nagiąć biegu swojego przeznaczenia: to, co ma się wydarzyć, wydarzy się, cokolwiek by się zrobiło (historia Edypa w literaturze greckiej jest tego dobrym przykładem). W stoicyzmie, termin „opatrzność” oznacza to przewodnictwo boskie, bóstwa raczej nieosobowego i obojętnego, nad wszystkim co istnieje.

Troska Boża na podstawie Biblii.
Pomimo jednak, że Biblia nie używa nigdy słowa „opatrzność”, to jednak przecież stwierdza wielokrotnie, że Bóg zajmuje się istotami ludzkimi, w szczególności tymi, którzy Go kochają i Mu służą. On je prowadzi, podtrzymuje je, chroni je dzień po dniu. Wierzący żyje w pogodzie ducha i ufności, ponieważ wie, że jest otoczony troską boską. Liczne teksty biblijne mówią o tym. Można tutaj zacytować niektóre bardziej znane, np. Psalm 23:  Pan jest pasterzem moim, Niczego mi nie braknie… Zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną ; Psalm 121: Oto nie drzemie Ani nie zasypia stróż Izraela. Pan stróżem twoim, Pan cieniem twoim po prawicy twojej; czy słynny fragment kazania na górze, w Ewangelii wg Mateusza 6,25-34: … Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie? Spójrzcie na ptaki niebieskie, że nie sieją ani żną, ani zbierają do gumien, a Ojciec wasz niebieski żywi je; czyż wy nie jesteście daleko zacniejsi niż one? … Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.
Teksty te, bardzo często czytane i medytowane, przynosiły pociechę i wzmocnienie licznym pokoleniom wierzących.

Opatrzność stoicka i opatrzność chrześcijańska.
Chrześcijanie przyzwyczaili się nazywać „opatrznością” tę troskę Boga, który czuwa nad swoimi dziećmi. Zaadoptowali oni zatem słowo z filozofii greckiej, aby wyrazić idee biblijne. Tym samym dokonali poważnej modyfikacji sensu tego słowa.

Stoicy widzieli w opatrzności metafizyczną zasadę wytłumaczenia świata, która związana jest z całkowitym determinizmem. Zasada ta oznacza, że przeznaczenie jest zadecydowane i ustala wszystko co istnieje, wszystko co wydarza się. Instytucje, wydarzenia i istnienia poddane są temu procesowi w sposób absolutnie ścisły; wszystko odpowiada konieczności i wpisuje się w koherentną organizację wszechświata.

Kiedy jednak chrześcijanie mówią o opatrzności, chodzi tutaj o inną rzecz. Oznacza ona dla nich, że wierzący nie znajduje się sam w swoim istnieniu. Nie jest poddany wyłącznie sobie samemu w problemach i trudnościach, które napotyka. Kochająca obecność Boga towarzyszy mu i pomaga mu w każdej chwili. Kalwin podkreślił to bardzo słusznie, że nie chodzi tutaj o jakąś nieosobową zasadę metafizyczną, która kieruje arbitralnie inteligencją, ale o relację osobową i pełną zaufania, którą przeżywa się w wierze.

Trzy formy opatrzności według Jana Kalwina.

W Institutio christianae religionis Kalwin rozwija doktrynę Opatrzności, która stała się klasyczną. Reformator rozróżnia trzy formy opatrzności.

1.    Pierwszą nazywa „opatrznością ogólną”, ponieważ zajmuje się ona funkcjonowaniem wszechświata w jego całości. Zapewnia ona cykle naturalne, które nadają życiu rytm, jak następowanie po sobie dnia i nocy, podobnie jak następstwo roku. Podobnie, Bóg zsyła deszcz, grad, słońce, które świeci, wspaniałość i płodność natury.
2.    Druga forma, opatrzność specjalna, dotyczy ludzkości, o którą Bóg w sposób szczególny się troszczy. Opatrzność ta troszczy się, aby człowiek otrzymał to, co potrzebuje do życia. Zatem Bóg umieszcza człowieka w świecie, gdzie znajduje on powietrze, wodę, pożywienie, materiały do budowania domów itd. Prowadzi On także historię ludzkości i ustanawia porządek społeczny i polityczny, który pozwala żyć.
3.    W końcu, trzecia forma, to opatrzność bardzo specjalna, która dotyczy tylko wierzących, tych wiernych Panu. Ma ona za funkcję niesienie zbawienia tym, których Bóg wybrał. Działa ona w historii ludu Izraela, w historii Jezusa Chrystusa, w natchnieniu i redakcji Biblii, a wreszcie prowadzi i zachowuje Kościół.

Oczywiście, Kalwin nie rozróżnia trzech różnych opatrzności, ale trzy formy tej samej opatrzności. Chce ukazać całą rozciągłość działania Bożego i wyliczyć różne sfery w jakich On działa. W pierwszym aspekcie zapewnia dobre funkcjonowanie świata, w drugim reguluje dobry kierunek podążania ludzkości, a w trzecim przynosi zbawienie.

Niemniej, po tak postawionym problemie można postawić trudne pytanie: jak rozumieć i potwierdzać istnienie opatrzności Bożej wobec dramatów i zła, których doświadcza tak wielu na tym świecie? Pytanie to stawia problem teologiczny o rodzaj i istnienie mocy Bożej. Jaka jest jej natura, w jaki sposób przejawia się ona?
Na tak postawioną kwestie można podjąć próbę odpowiedzi w różny sposób.

Jedną z odpowiedzi na kwestie związane z mocą Bożą jest koncepcja tzw. potestas absoluta, czyli, że Bóg wykonuje swoją moc w sposób absolutny, bez granic; On chce i wykonuje wszystko to, co dzieje się na świecie. Nic, co istnieje, nie pojawiło się bez Jego własnej decyzji. Jego wola nie napotyka żadnego oporu.
Bóg wykonuje swoje rządy na świecie w sposób całkowity i bez ograniczeń. Do niego należy wszelka moc i ma On na nią monopol, wyłączność.

Tak postawione zagadnienie znajduje się na przykład u Kalwina, który bardzo silnie kładzie nacisk na Bożą suwerenność: „Bóg – pisze on – posiada na tyle prowadzenie wszystkiego, że nic nie dokonuje się, jeśli On tego nie nakaże” (fragmenty Instytucji Kalwina, które bardzo silnie nauczają o tej prawdzie to: 1,16,3 i 1,16,9).

Niemniej, Kalwin podkreśla, że choć Bóg decyduje o wszystkim, w niczym nie pomniejsza to osobistej odpowiedzialności tych, którzy czynią zło, ponieważ nie czynią tego z posłuszeństwa Bogu, ale ze względu na zło w nich tkwiące.

Zgodnie z koncepcją potestas absoluta opatrzność kieruje wszystkimi rzeczami. Wynika z tego, że nic nie dzieje się niezgodnie z Bożą wolą miłości i że wszystko zdąża ku dobru. Jeżeli poznajemy głębię rzeczy, odkryjemy, że to, co oceniamy źle, że to, co nam przysparza cierpienia lub napełnia nas buntem, podąża w rzeczywistości w dobrym kierunku.
Nawet jeśli nie rozumie ona zamiarów Bożych, wiara akceptuje i przyjmuje dotykające nas trudności i cierpienia jako dobre dary Boże, mające ich głębszy sens.

Mamy świadomość, że z punktu widzenia ludzkiej oceny rzeczy, prezentowana wyżej opinia ma charakter zaskakujący.
Jak może na przykład dobry Bóg (tutaj uwaga: pojęcie dobroci ma odpowiadać naszym kryteriom tejże) kierować światem w tak trudny do zaakceptowania przez nas sposób?
Kalwin był daleki od naiwnego i bezkrytycznego pojmowania rzeczy. Analogicznie - osoby zarówno przed nim, jak i po nim podkreślające potestas absoluta Boga, czyli Jego całkowite panowanie nad wszechświatem także nie były wyzbytymi realnego postrzegania rzeczywistości wokół nich. Mało tego, w większości przypadków były to osoby bardzo dotknięte dramatycznymi kolejami życia (dla przykładu: sam Kalwin stracił w bardzo wczesnym wieku jedyne swoje dziecko, będąc także wielokrotnie prześladowany i musząc uciekać przed zmiennymi i pełnymi niebezpieczeństwa kolejami życia).

Potestas absoluta to swoista koncepcja twardej konsekwencji z jednej strony uwarunkowana biblijnie (gdyż Słowo Boże zawsze podkreśla panowanie Boga nad wszystkim i zawsze), a z drugiej jest pełna oddania Bogu, jako Temu, którego wyroki są zawsze słuszne.
Nie jest ona łatwa, mamy tego świadomość, a z pewnością nie sposób jej przyjąć, nie przyjąwszy wcześniej - głęboko w wierze - istoty Boga jako wszechmocnej miłości i nie zaakceptowawszy Jego dominującego miejsca w naszym życiu.
Więcej, jak historia uczy, tego typu postawa wyzwoliła w wielu przypadkach ogromną kreatywność i odpowiedzialność u tych, którzy tę prawdę uczynili swoją, dzięki ich głębokiej świadomości, że są wpisani w Boży zamysł historii i są przez Niego prowadzeni w ich działaniu; to budzi uwagę, odwagę i odpowiedzialność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz