niedziela, 28 lutego 2016

Poznanie Boga




Poznawalność Boga.

Bóg niepojmowalny, a jednak poznawalny.
Kościół chrześcijański wyznaje z jednej strony, że Bóg jest niepojmowalny, ale z drugiej strony, że może On być poznawalny, i że to poznanie jest koniecznym warunkiem do zbawienia.
Uznaje on siłę pytania, która pada w Księdze Hioba 11,7: Czy możesz zgłębić tajemnicę Boga albo zbadać doskonałość Wszechmocnego? i ważność zapytania Izajasza (40,18): Z kim więc porównacie Boga i jakie podobieństwo mu przeciwstawicie?
Ale w tym samym czasie Kościół pozostaje uważny na stwierdzenie Jezusa (Jana 17,3): A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.
Kościół cieszy się, wiedząc, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy (1 Jana 5,20).
Dwie idee zawarte w tych fragmentach były zawsze utrzymywane obok siebie w Kościele chrześcijańskim.

Pierwsi Ojcowie Kościoła mówili o Bogu niewidzialnym jako o Bycie niestworzonym, anonimowym, wiecznym, niepojmowalnym i niezmienialnym. Nie wyszli w tym poza antyczna grecka ideę, zgodnie z którą Istota Boska istnieje w sposób absolutny i bez cech szczególnych.
W tym samym czasie wyznawali oni, że Bóg objawił się w Logosie (Słowie) i że w konsekwencji może być poznany w celu zbawienia.
EUnomius, arianin IV  wieku, utrzymywał „prostotę Boga”: nie ma nic w Bogu, co nie mogłoby być zrozumiałe i poznane przez inteligencję ludzką. Jego teoria została odrzucona przez teologów najbardziej znamienitych w Kościele.
Scholastycy twierdzili, że czym jest Bóg w swoim Bycie istotnym, ale że możemy poznać coś z Jego natury, z tego Kim jest wobec nas, kiedy objawia się w swoich boskich cechach.

Te same idee ogólne zostały wyrażone przez Reformatorów, ale bez zgody ze scholastykami co do możliwości zdobycia, przez rozum ludzki autonomicznie i począwszy od objawienia ogólnego, realnego poznania Boga.
Luter mówił wielokrotnie o Bogu - Deus Absconditus (Bóg ukryty), co odróżnia od Deus Revelatus (Bóg objawiony). Czasami posuwał się do mówienia o Bogu „objawionym” jako o Bogu jeszcze „ukrytym”, ponieważ niepoznawalnym, nawet poprzez swoje objawienie specjalne.
Dla Kalwina, Bóg ze swojej głębi istnienia „wyprowadza” wszystko to, co można o Nim poznać.
„Jego istota, mówi, jest niepojmowalna, tak, że Jego boskość umyka całkowicie wszelkiemu ludzkiemu zmysłowi”.
Reformatorzy nie negowali faktu, że człowiek może pojąć coś z natury Boga począwszy z samego stworzenie (Jego stworzenia), ale podtrzymywali, że nie może nabyć prawdziwego poznania Boga innym sposobem, jak tylko dzięki specjalnemu Bożemu objawieniu siebie i dzięki oświeceniu Duchem Świętym.

Teologia reformowana utrzymuje, że Bóg może być poznanym ale że jest niemożliwym by człowiek posiadł poznanie Boga w wymiarze doskonałym i pełnym. Mieć takie poznanie Boga byłoby równoważne zrozumieniu Go, a to jest absolutnie niemożliwym. Istota skończona (człowiek) nie może zrozumieć nieskończonego.
Więcej, człowiek jest niezdolny dać (w sensie ścisłym) definicji Boga. W najlepszym przypadku może podać Jego częściowy opis. Definicja logiczna jest niemożliwa, ponieważ Bóg nie może być obiektem analizy.
Równocześnie jednak, człowiek może zdobyć poznanie Boga odpowiadające Bożemu zamysłowi w odniesieniu do życia ludzkiego.
Ale prawdziwe poznanie Boga może być człowiekowi dane tylko wtedy, kiedy Bóg objawi się sam i jeśli człowiek zaakceptuje to z wiarą dziecka.

Religia zakłada koniecznie takie poznanie. Stanowi ono relacje najbardziej świętą człowieka i jego Boga, relację, w której człowiek jest świadomy zarówno absolutnej wielkości i majestatu Bożego, przy swojej własnej i całkowitej znikomości, a także podległości Najwyższemu i Najświętszemu.
Religia musi zakładać poznanie Boga w człowieku. Gdyby istota ludzka byłą całkowicie pozostawiona nieznajomości „istoty” Boga, byłoby dla człowieka niemożliwym przyjąć jakąkolwiek postawę religijną. Nie byłoby możliwym, aby zaistniały jakakolwiek forma czci Boga, pobożności, szacunku, ani kultu Bożego.

Bóg daj się poznać człowiekowi.

Zgodnie z teologią reformowaną, teologia, jako poznanie Boga, różni się znacząco od innych form poznawania. We wszystkich naukach, człowiek plasuje się „ponad” przedmiotem jego dociekań i wyprowadza z niego wiedzę dzięki metodzie, którą uważa do tego celu za najbardziej adekwatną.
Natomiast w teologii, człowiek nie może sytuować się „ponad”, ale raczej „poniżej” przedmiotu jego poszukiwań.
Inaczej mówiąc, człowiek nie może poznać Boga, jak tylko w stopniu uzależnionym od tego, na ile sam Bóg pozwoli, ze swojej woli, dać się poznać.
Bóg jest przede wszystkim Tym, który objawia się (sam, z własnej nieprzymuszonej niczym woli) człowiekowi. Bóg nie może stać się obiektem studiów ludzkich, jak tylko w granicach ustanowionych Jego (Boga) własnym dawaniem się poznawaniu, które jest człowiekowi dane w Bożym objawieniu.
Bez tego objawienia człowiek nigdy nie mógłby nic o Bogu wiedzieć.
Nawet gdyby Bóg sam objawiałby się w sposób obiektywny, to nie rozum ludzki odkrywa Boga, ale to raczej Bóg sam pozwala się poznać w wierze.
Zatem, to angażując się w studium Słowa Bożego swoim uświęconym przez Niego rozumem, człowiek może – prowadzony przez Ducha Świętego – nabywać coraz głębszego poznania Boga.

Można podkreślić, że człowiek nie może poznać Boga, jak tylko wtedy, kiedy On sam zbliży się do niego przez akt objawienia. Nie istnieje żadna inna droga do Boga. Droga ta należy do Boga samego i On jest niezmiennie Panem gry, nigdy przedmiotem poznania.

Należy utrzymywać, że teologia byłaby całkowicie niemożliwa bez samo-objawienia się Boga.
Kiedy mówimy o objawieniu, używamy tego terminu w ścisłym znaczeniu słowa.
Nie chcemy i nie możemy powiedzieć, przez to powiedzieć, że Bóg pozwala się odkryć w sposób pasywny: Bóg daje się sam poznać aktywnie.
Nie ma tutaj mowy, jak chcieliby myśleć niektórzy dzisiaj, jakiejś duchowej zdolności pogłębionej, która prowadziłaby sama z siebie do coraz głębszego odkrywania Boga. Chodzi o nadprzyrodzone działanie, własne i celowe Boga żywego.

To rozumowanie jest także prawdziwe do studium człowieka. Nawet, jeśli psychologia poddaje człowieka studiom dość głębokim, ponieważ kto – pomiędzy ludźmi – wie, jak mówi Apostoł Paweł, czy zna to wszystko, co dotyczy człowieka, jak nie duch ludzki, który jest w nim? Podobnie, nikt nie zna tego, co dotyczy Boga, jeśli nie Duch Boży? (por. 1 Koryntian 2,11).

Duch Święty sonduje wszystkie rzeczy, także głębiny Boże i objawia je człowiekowi. Bóg daje się sam poznać tym samym.
Wszelkie nasze poznanie Boga pochodzi z samo-objawienia się Boga w naturze i w Piśmie Świętym. Jest ono z jednej strony postępujące przez analogię, a z drugie prawdziwe i precyzyjne, ponieważ wypływa z Boga samego.

Trudności poznania

Dla Reformatorów rozum ludzki nie może konstruować naukowego systemu teologicznego na bazie czystego i prostego objawienia naturalnego. Od kiedy grzech wdarł się na świat, spowodował on zaciemnienie dzieła Bożego w naturze i w części zakrywając je, uczynił je nieczytelnym.
Ponadto, człowiek został w procesie wejścia na świat grzechu, dotknięty „ślepotą duchową”, stając się niezdolnym do poprawnego czytania tego, co Bóg w sposób jasny i odróżnialny zapisał u początków stworzenia.
Aby przeciwdziałać temu dramatowi i aby uniknąć zniszczenia swoich projektów, Bóg zainterweniował na dwóch niejako poziomach. Eliminując ryzyko niezrozumienia, zapisał ponownie w objawieniu nadprzyrodzonym prawdy zawarte w objawieniu naturalnym (w naturze), a następnie, myśląc o potrzebach człowieka, On sam je poddał interpretacji i wprowadził do nadprzyrodzonego objawienia odkupienia.
Więcej nawet: uzdrowił ślepotę duchową człowieka prze dzieło odrodzenia, uświęcenia i oświecenia duchowego, pozwalając tym samym człowiekowi otrzymać prawdziwe poznanie Boga, poznanie, które niesie ze sobą pewność życia wiecznego.

Kiedy racjonalizm dotknął Europę, objawienie naturalne zostało uprzywilejowane kosztem objawienia nadprzyrodzonego.
Człowiek, świadom swych osobistych zdolności i swojej dobroci, sam uległ zatruciu odrzucając słuchanie i poddanie się głosowi autorytetu, który mówił do niego w Piśmie Świętym. Poddał się całkowitemu zaufaniu możliwościom ludzkiego rozumu, by móc być prowadzonym poza labirynt złego poznania i błędu, aż do jasności poznania.
Ci, którzy podtrzymali, że objawienie naturalne jest wystarczające, aby nauczyć człowieka wszystkich koniecznych prawd, utrzymywali także, że można byłoby je posiąść szybciej za pomocą objawienia nadprzyrodzonego.
Inni nie chcieli uznać absolutnego autorytetu objawienia nadprzyrodzonego, chyba że jego treść byłaby akceptowalna i demonstrowalna drogą rozumową.

Tymczasem, powtórzmy: objawienie nie istnieje nigdy w sposób horyzontalny (tylko związany i wypływający z tego świata i rządzącym nim mechanizmów), ale zawsze przychodzi do nas z góry, w sposób pionowy.
Objawienie, to zawsze Bóg, który działa, który mówi, który przynosi coś całkowicie nowego dla człowieka, coś, czego ten nie miał żadnego wcześniejszego poznania i które staje się prawdziwym objawienie, tylko dla tego, który przyjmie w pełni objawienie w wierze dane tylko tym, którzy akceptują przedmiot objawienia w wierze danej nam przez Boga.
Jezus Chrystus jest objawieniem Bożym i tylko ten, który zna Jezusa Chrystusa, może pojąć coś z tego objawienia.
Objawienie jest aktem łaski, przez który człowiek staje się świadom swojej pozycji grzesznika, ale także wybaczenia i wolnej oraz darmowej dobroci Bożej w Jezusie Chrystusie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz