sobota, 5 grudnia 2015

Kanon Nowego Testamentu



Kwestie zasadnicze, dotyczące formowania się kanonu Nowego Testamentu (NT) są trzy:
1.    Począwszy od kiedy idea kanonu NT ustaliła się w Kościele? Kwestia ta dotyczy także problemu zasad kanonu NT.
2.    Na podstawie jakiego autorytetu kanon NT został ustanowiony?
3.    Jakie są etapy historyczne ustanowienia kanonu NT?

Apostołowie i zasada kanonu NT

Dla wielu teologów współczesnych kwestia kanonu NT stanowi dopiero problem drugiego pokolenia wierzących po Chrystusie. Według tych teologów, aż do ok. 150 r. chrześcijanie pozwolili się prowadzić, prawie nieświadomie, do opracowania nowego zbioru Pism Świętych, dodając je do znanego już Starego Testamentu (ST).
To dopiero ok. tej daty (połowy drugiego wieku n.e.), stając wobec herezji (zwłaszcza Marcjona), chrześcijanie świadomości konieczności zdefiniowania kanonu NT.
Jednakże wiele danych nowotestamentowych sugeruje, że zasada kanonu NT, to znaczy zasada uznania pism normatywnych Nowego Przymierza, była przyjęta już od czasów apostołów.





Paweł przedstawia apostołów jako „ambasadorów pełnomocnych” Boga (2 Kor 5,20; Ef 6,20): ich słowo stanowi autorytet, ponieważ reprezentują oni Pana wobec ludzi (1 Tes 2,13).
Są oni „prorokami” Nowego Przymierza i ich słowo stanowi „fundament” na którym buduje się Kościół, świątynię Bożą (Ef 2,20; por Obj 21,14), a wszystko wskazuje, że mieli oni świadomość ich odpowiedzialności.
Dlaczego mieliby oni zapisać własne słowa, jeśli nie byłoby to prawdą? Nie można przecież wytłumaczyć tego faktu zwykłą użytecznością tych pism (oraz np. chęcią pozostawienia czegoś następnym pokoleniom).

Stwierdza się, że Paweł pragnie, aby jego listy krążyły w Kościele (Kol 4,16) i że napisano przynajmniej jeden spośród nich dla przeciwstawienia się listom pseudo-pawłowym (2 Tes 2,2).

Czy nie ma tam zatem zasady „kanonu”, która definiuje wiarę przeciwko herezji?
Apostoł Paweł w każdym razie był świadomy, że autorytet jego listów jest normatywny, jak wskazuje porównanie, które ustanawia pomiędzy słowami Jezusa i własnymi w 1 Kor 7,10.12.
Można zbliżyć tę świadomość normatywności do postępowania Łukasza (Łk 1,1-4:  abyś upewnił się w prawdziwości nauki, jaką odebrałeś) i Jana (1 Jn 1,1-3: co widzieliśmy i słyszeliśmy, to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli. A społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem jego, Jezusem Chrystusem).

Z innej strony, pewne fragmenty lub pisma NT są przedstawione jako „Pismo”.
Np. 1 Tm 5,18 zawiera dwa cytaty, pierwszy pochodzący ze ST (5 Mojż/Pwt 25,4), a drugi z NT (Łk 10,7). Należy zauważyć, że są one poprzedzone wyrażeniem technicznym: „Pismo mówi”, które oznacza zawsze Słowo Boga pisane i „kanoniczne”.
Takie zjawisko znajduje się w 2 Piotra 3,15-16, tekście, w którym apostoł Piotr daje listom Pawła ten sam autorytet jak pismom ST, nazywając je także „Pismami”.

Wreszcie, należy zacytować 2 Kor 3,6-18, który przeciwstawia Stare Przymierze i jego posługę śmierci (Prawo, które potępia), Nowemu Przymierzu i posłudze Ducha. Mówiąc o Żydach apostoł podkreśla, że kiedy czytają Stary Testament pozostaje dla nich zasłona; nie jest ona im odjęta, ponieważ to w zjednoczeniu z Chrystusem jest ona uniesiona.
Ale jeśli Paweł może mówić o lekturze starego Testamentu, czy nie odnosi się to do tego, że myśli o innym tekście: o nowym Testamencie?

Zatem, od czasów apostolskich zasada kanonu NT jest przyjęta.
Apostołowie wiedzą, że mają za zadanie wyrazić i upowszechnić dokonane dzieło Chrystusa: ich posługa jest przedłużeniem tej należącej do Pana (Bóg stosuje do Pawła proroctwo z Iz 49,6 w Dz 13,47), ich przekaz stanowi część dokonanego raz na zawsze zbawienia (Judy 3).

Taki sposób rozumienia kanonu Pisma odsyła do biblijnego pojęcia Przymierza. Ponieważ podobnie jak Stare Przymierze miało swoją „normę kanoniczną”, trzeba było, aby i Nowe posiadało swoją, która przyjmie dawną wypełniając ją.

Jakim autorytetem?

Kwestia tutaj postawiona jest następująca: w jaki sposób określa się, ustanawia kanon NT? Czy to Kościół, działając na mocy posiadanego autorytetu, zdefiniował w sposób ostateczny pisma, które powinny stanowić NT, czy też one same „narzuciły się” niejako wspólnocie chrześcijańskiej?

Trzeba dostrzec, z punktu widzenia historycznego, że żaden sobór ekumeniczny nigdy nie zdefiniował kanonu NT (przed soborem w Trydencie, XVI w., który tego dokonał dla Kościoła rzymsko-katolickiego).
Trzeci synod w Kartaginie z 397 r., który podaje listę ksiąg NT ogranicza się do oddania ustaleń już istniejących. Poza tym był to synod lokalny.
Rzeczy zadziały się zatem niejako naturalnie, bez szczególnej decyzji kościelnej ich dotyczącej.
Kościół jedynie przyjął pisma, które zostały mu dane dzięki opatrznościowemu prowadzeniu Pańskiemu i uznał je za kanoniczne dzięki określonym kryteriom:

1.    Kryterium podstawowym było to tzw. apostolskości. Pismo powinno było być dziełem jednego z apostołów lub być zredagowanym pod jego autorytetem. W ten sposób Ewangelia wg św. Marka z jednej strony, a dwie księgi Łukasza (Ewangelia i Dzieje Apostolskie) i List do Hebrajczyków z drugiej, zostały uznane za kanoniczne z powodu związków ich autorów z Piotrem i Pawłem.
2.    Trzema pozostałymi kryteriami były: ortodoksja (prawowierność) pisma, dawność  i ekumeniczność (powszechność – szerokie upowszechnienie pisma).

Etapy historyczne

Od końca pierwszego wieku pisma pierwszych Ojców Kościoła zawierają liczne aluzje lub cytaty fragmentów należących do ksiąg kanonicznych NT.
Tak na przykład List Klemensa Rzymskiego do Koryntian, zredagowany ok. 96 r., zawiera szereg cytatów Kazania na górze. Cytuje on także ewangelie, odsyła do przypowieści o siewcy i cytuje 1 List Pawła do Koryntian w taki sposób, że pozwala to myśleć, że list ten był w posiadaniu Klemensa.
Parafrazuje on Rzymian 1,29-32, zawiera liczne przypomnienia odnoszące się do Listu do Hebrajczyków i - według niektórych – aluzje do Dziejów Apostolskich, Jakuba i 1 Piotra.

Zjawiskiem jeszcze bardziej znaczącym jest fakt, że listy Ojców apostolskich świadczą o uznaniu przez Kościół, od ich epoki, pism NT, jako stanowiących autorytet.

W drugim wieku były już zatem pisma chrześcijańskie, które miały ten sam statut co pisma ST.
Fakt ten szczególnie jest właściwym dla dwóch grup pism: czterech Ewangelii i pism Pawła, powiązanych Dziejami Apostolskimi, jak pokazują to świadectwa Klemensa Rzymskiego (ok. 96 r.), Ignacego Antiocheńskiego (ok. 120 r.), Papiasza (ok. 125 r.), Justyna (+ 165 r.) lub Tacjana (ok. 170 r.).

Około połowy drugiego wieku rodzi się ruch heretycki o tendencji gnostyckiej (Marcjona). Tenże deprecjonuje świat materialny i przeciwstawia Boga ST temu z NT; Prawo przeciwstawia Ewangelii.
Marcjon publikuje swoją własną wersję NT, oczyszczoną ze wszystkiego, co wg niego jest zbyt staro-testamentalne (zachowuje tylko Łukasza, odrzuca Jakuba i 1 oraz 2 Piotra; czyści niektóre listy Pawłowe, itp.).
Wobec tych herezji zabiera głos wielu Ojców Kościoła. Ich teksty oraz listy potwierdzają kanoniczność ST i podkreślają charakter kanoniczny pism, które tworzą nasz NT (Ireneusz z Lyonu, ok. 180 r.; kanon Muratoriego – pomiędzy 165 i 185 r.).

Istotnie, jedyne debaty, które pozostają w końcu drugiego wieku, dotyczą precyzyjnych granic kanonu NT i dotykają tylko pewnych ksiąg nowo-testamentowych, w tym głównie Listu do  Hebrajczyków (którego apostolskość była podważana w Kościele Zachodnim), Jakuba (dyskusja mało rozpowszechniona), 2 Piotra i Księgi Objawienia (ze względu na jej zawartość).
3 List Jana i List Judy, mając na uwadze ich charakter bardzo osobisty lub okolicznościowy, także dopiero po pewnym czasie zostały zaakceptowane przez wszystkich.
Mimo, że uznając za ważne dyskusje odnoszące się do niektórych z pism, Euzebiusz (260-340 r.) zawiera w swojej liście ksiąg kanonicznych NT wszystkie księgi naszego NT, co także jako zjawisko występuje w 39 Liście Paschalnym Atanazego (367 r.).

Możemy zatem, reasumując, określić i podkreślić, że to pisma - kanon NT został rozpoznany i w konsekwencji uznany dzięki działaniu Pańskiemu, podczas pewnego czasu, ustalając się poprzez powszechną akceptację Kościoła. A właściwszym byłoby powiedzieć, że to Kościół powszechnie uznał to, co Duch Święty pozwolił mu rozpoznać za prawdziwe…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz