piątek, 7 sierpnia 2015

Sola Scriptura, czyli tylko Pismo.

Wydaje się niemożliwym mówienie o tożsamości protestanckiej bez poruszenia znaczenia tej słynnej formuły. Pomimo, że zwrot ten nie występuje zbyt często w pismach samych Reformatorów, to wyraża on z dokładnością centralność Biblii w myśli Reformacji, tak w materii nauczania, jak i w materii życia codziennego.
Spróbujmy zatem przyjrzeć się tej słynnej formule w różnych jej kontekstach. 






1.Pismo Święte i tradycja.

Poprzez problematykę Sola Scriptura wyraża się cała relacja pomiędzy Pismem Świętym i tradycją kościelną, która znalazła się w centrum sceny kościelnej dyskusji pierwszych dziesiątków lat XVI w. Przypomnijmy tutaj od razu fakt, w szeregu przypadków nie znany, bądź ignorowany przez zbyt wielu protestantów: Reformatorzy, przy całej ich afirmacji centralności i wystarczalności Pisma Świętego, nigdy nie wyrazili chęci odrzucenia tradycji kościelnej jako takiej (tradycji, jako pewnych form praktycznego przeżywania prawd biblijnych, utrwalonych praktyką czasu). Kwestią istotna dla nich nie było: czy możemy lub czy musimy pozbyć się tradycji, ale raczej jak definiować jej naturę i jej status.
A zatem, co należy podkreślić, już w wieku XVI mamy do czynienia nie tyle z formułą,

która izoluje, oddala wierzącego od Kościoła (jako miejsca tradycji), ale z nabraniem nowej perspektywy, potrzebą fundamentalnego wyjaśnienia tego, co stanowi dla Kościoła i w Kościele autorytet i jest normatywne.
A jeśli mówi się o autorytecie, to mówi się o relacji i hierarchii w kwestii autorytetu, dalekimi od izolacjonizmu kościelnego (lekceważenia instytucji kościelnych, Kościoła w znaczeniu jego funkcjonowania tu i teraz), o który tak często oskarża się i dzisiaj Reformatorów.

Wspomnieliśmy wyżej o „wystarczalności” Pisma Świętego.
To pojęcie pozwala nam wyrazić jaśniej napięcie i niezrozumienie pomiędzy myślą Reformacji z jednej strony, a władzami Kościoła rzymsko-katolickiego z drugiej. Istotnie, to wokół pojęcia wystarczalności Pisma Świętego można mówić o ewolucji stosunku pomiędzy Pismem i tradycją.

Zauważmy, że Reformatorzy w kwestii tej relacji nie wytworzyli niczego nowego w historii Kościoła. Kościół pierwszych wieków przyjmował, że Pismo zawiera całość kerygmatu, objawienia Bożego. Dla Ojców Kościoła tradycja nie mogła zatem, w żadnym przypadku, być rozumiana jako objawienie poza-biblijne. Pismo i tradycja współistniały zatem, przy czym tradycja była w Kościele pierwotnym rozumiana jako interpretacja i zastosowanie w konkretnym kontekście życia nadrzędnego autorytetu Pisma.

To w czasach Średniowiecza, a przypuszczalnie już od końca IV w., sytuacja ww. kwestii zmieniała się radykalnie, choć stopniowo, w następstwie wypracowania nowego pojęcia tradycji ustnych i post-apostolskich, mających także stanowić pełnię autorytetu (obok Pisma).
Ci, którzy będą zwolennikami tej nowej koncepcji nie tyle wyraźnie odrzucą  wystarczalność  materialną  Pisma (dla nich także zawiera ono pełnię objawienia Bożego), ale położą nacisk na niewystarczalność formalną Pisma (twierdząc, że jest niejasne, i że choć zawiera objawienie, to musi być autentycznie interpretowane przez władzę kościelną).

W konsekwencji nie tylko tradycja stała się konieczną i determinującą do objawienia sensu Pisma, ale też tam, gdzie uważano, że Pismo „milczy”, to właśnie tradycja wypełniać zaczęła to „milczenie”. Pozycja ta czasem brała jako swoją podstawę biblijną tekst Ewangelii wg Jana 20,30.

Koncepcja wyżej opisana rozpowszechniła się szeroko w Kościele średniowiecznym, stając się wreszcie teorią, zgodnie z którą objawienie Boże składa się z dwóch elementów: Pisma (Słowa Bożego) i Tradycji (zbioru tradycji słownych i poza biblijnych).
Wracając do Reformatorów, należy podkreślić, że nie odrzucają oni tradycji kościelnych jako takich, ale relatywizują je w kontekście nadrzędności absolutnej Słowa Bożego (Pisma Świętego).

2. Sola Scriptura jest dużo więcej niż sloganem!

Reformatorzy i ich następcy rozwinęli to, co nazywane jest właściwościami (lub charakterem) Pisma Świętego, to znaczy jego autorytet, jego jasność, jego konieczność i jego doskonałość.

Dla Lutra i – szczególnie – Kalwina przedstawienie tych elementów dokona się przede wszystkim poprzez ich dzieło komentatorów Pisma lub też poprzez ich traktaty doktrynalne (nauczanie teologiczne).
To w ich trakcie ukaże się wielokrotnie powtarzana formuła, zasada hermeneutyczna (dotycząca sposobu rozumienia i interpretacji tekstu) Pisma Świętego: Pismo Święte jest swoim własnym interpretatorem (Sacra Scriptura sui ipsius interpres).

Ta zasada interpretacji Pisma dobrze ilustruje postawę Reformatorów wobec Pisma Świętego, podkreślającą jasność i wystarczalność objawienia biblijnego i podkreślając z siłą, że żaden autorytet ludzki nie może być sędzią Pisma, ponieważ jest ono, przy całej tajemnicy natchnienia i poprzez działa ludzkie, pochodzenia Bożego.

Oczywiście, nie oznacza to, że wszystkie fragmenty Pisma są łatwe do zrozumienia. Oznacza to natomiast, że to w Piśmie należy szukać sensu tekstów biblijnych, które wydają się niejasne dla naszego ograniczonego grzechem rozumienia.

Należy tutaj także doprecyzować, że takie rozumienie sola Scriptura zawiera szacunek dla tota Scriptura, czyli że jest koniecznym traktowanie Pisma jako całości (w rozumieniu objawienia biblijnego) przy opracowywaniu nauczania chrześcijańskiego.

To twierdzenie o jedności Biblii pozwoliło Lutrowi, a później Kalwinowi, na rozumienie faktu, że Chrystus (i tylko On) jest bramą i kluczem interpretacji, który otwiera na zrozumienie Pisma Świętego.
To przede wszystkim jako Ewangelia, jako głoszenie zbawienia nabytego i objawionego w Chrystusie, Pismo jest jasne i w pełni wystarczające.
Jak napisał znany teolog Jaroslav Pelikan: „Kościół nie potrzebował Lutra, aby powiedzieć mu, że Pismo jest prawdziwe. Ale Kościół potrzebował Lutra, aby mu powiedział, że ono jest tą prawdą.”

Rzeczą kolejną, a niezwykle istotną, jest akcent położony przez Reformatorów (a tu na ich czele przez Kalwina) na Ducha Świętego w interpretacji Pisma Świętego.
Reformatorzy deklarują z mocą, że Duch jest jedynym interpretatorem Słowa biblijnego.
To jednak, co jest niezwykle ważne dla rozumienia tutaj, to to, że ten nacisk na rolę Ducha Św. w rozumieniu Pisma nie staje w opozycji do faktu, że Pismo jest swoim własnym światłem. Twierdzenie, że Pismo jest objawieniem Bożym i definitywnym autorytetem w materii wiary, było i jest zanegowaniem różnych ruchów „spirytualnych”, które już w XVI w. były bardzo aktywne, aspirując do miana „radykalnej Reformacji”.
Duch Święty mówi „przez” i „z” Pismem. To poprzez pośrednictwo Pisma Świętego przychodzi On do nas i otwiera nam Pismo. „Trzeba z uwagą pracować, tak słuchając jak czytając Pismo, jeżeli chcemy otrzymać jakiś owoc i pożytek Ducha Bożego”, pisał Kalwin (Institutio, I,9,2).

3. A dzisiaj?

Dla protestantów wieku XXI zasada Sola Scriptura powinna być szczególnie istotna w kilku kwestiach, o których poniżej.

Najpierw powinna nam przypomnieć, że jako protestanci powinniśmy na nowo zapoznać się i przyjąć z powagą pełne rozumienie tej zasady skrypturystycznej, tak drogiej Reformatorom.

Istotnie, twierdząc, że autorem Pisma Świętego jest Bóg sam i że w konsekwencji tekst biblijny jest ostatecznym autorytetem w materii nauczania i życia, zasada Sola Scriptura ukazuje się jako fundament, któremu nie może być obojętny żaden nurt współczesnego protestantyzmu.

Jest bardzo łatwo umieścić – świadomie lub nieświadomie – inne „autorytety” obok Pisma Świętego!
Czasami są to nasze przyzwyczajenia, czy to „filozoficzne”, „socjologiczne” bądź „eklezjalne”.
Czasami jest to nasze doświadczenie i nasza subiektywność, które zajmują pierwsze miejsce.
Czasami jeszcze (co niektórzy mają w zwyczaju twierdzić) jest to coś, „co Duch nam położył na sercu” (zgodnie z dość znaną formułą).
Tak często istnieje ryzyko odwrócenie wyrażenia „Jedynie Pismo” w „Każdy sam z Pismem”.

Kolejne „odkrycie” stanowi konieczność przypomnienia nam dzisiaj, że Sola Scriptura i tota Scriptura oznaczają jedność i postęp objawienia Bożego.
To znaczy, że teksty biblijne nie powinny być izolowane i używane do uderzania nimi jak mieczem w naszych debatach teologicznych, ryzykując nakaz „mówienia” Pismu tego, czego ono nie zawiera w istocie rzeczy…
Należy pamiętać, że właśnie świadomość związku między sola i tota Scriptura pozwoliła na opracowanie różnych wyznań wiary Reformacji. Wszystkie one potwierdzają jedność wiary chrześcijańskiej, nie zapominając o konieczności wzięcia pod uwagę jej szczególnego kontekstu, w szczególnych sytuacjach życia, czy to w wymiarze osobistym, jak i kościelnym, czy nawet politycznym.
Należy jednak pamiętać, że egzegeza biblijna (wyjaśnianie tekstu biblijnego) ma poprzedzać jego kontekstualizację, by to nie jakieś idee poprzedzające kontakt z Pismem warunkowały rezultat jego pełnej pokory lektury.

Wreszcie, a jest to kapitalne, sola Scriptura winna pomóc w kochaniu Kościoła.
Opozycja między Pismem a źle rozumianą tradycją winna pomóc rozpoznać, że Pismo jest zawsze pierwsze, a tradycja winna mu być podporządkowana. Ale sola Scriptura nie wyklucza Kościoła. Wręcz przeciwnie, pozwala mu żyć, jako stale reformującemu się. Kościół jest i winien być zawsze reformowany (zgodnie ze słowem Bożym).

Z przykrością można nierzadko zauważyć, że protestantyzm współczesny zapomina o fakcie, że uprzywilejowanym miejscem medytacji i interpretacji Pisma świętego jest właśnie Kościół.
Rzeczą istotną dla każdego chrześcijanina jest nie tyle opracowanie własnej interpretacji przesłania biblijnego, ale uczynienie tego przesłania swoim i być dzięki temu w pełni włączonym we wspólnotę kościelną, która przemierza wieki.

Zasada sola Scriptura nie prowadzi do izolacji. Zasada ta (taka jaką wynieśli na światło dzienne i rozwinęli Reformatorzy) pozwala nam wyjaśnić kwestię autorytetu, który może i powinien prowadzić nasze Kościoły do ich odnowy w tak trudnych współcześnie sytuacjach,  dla nich, jako społeczności, jak i dla pojedynczych ich członków.
To uznanie w Słowie Bożym, Słowie Boga Stworzyciela wszystkich rzeczy, pierwszeństwa autorytetu ponad wszelkim innym może i powinno stać się ścieżką odnowy, odbudowy naszych Kościołów, wszystkich i bez wyjątku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz