sobota, 4 lipca 2015

Komu Kościół powinien udzielać sakramentu Wieczerzy Pańskiej?

Bardzo często, także w naszych wspólnotach kościelnych pojawiają się pytania, związane nie tylko z tym, kto powinien przystąpić do Wieczerzy Pańskiej po raz pierwszy, ale także kto powinien (czy raczej może) przystępować do niej w sposób godny.
Ponieważ kwestie związane z sakramentami w ogólności, a szczególnie związane z Wieczerzą Pańską, traktowałem dość obficie w moich wcześniej zamieszczonych na blogu rozważaniach Credo, tutaj ograniczę się już tylko do podstawowych wskazówek. 


I.    Najpierw przypomnijmy komu należy udzielić Wieczerzy po raz pierwszy, chcąc zachować jej właściwą godność, ważność i skuteczność w życiu chrześcijańskim.

W pierwszym rzędzie powinno się udzielać Wieczerzy wyłącznie osobom ochrzczonym.
Jak w życiu ludzkim – by móc zasiąść do stołu rodzinnego, trzeba być najpierw wprowadzonym do tej rodziny.
Wiemy już z naszych wcześniejszych rozważań, że Chrzest jest sakramentem, który jest znakiem i gwarancją naszego wprowadzenia w Przymierze Łaski z Bogiem. Jest także warunkiem koniecznym, aby wejść do Kościoła widzialnego.
A zatem do Wieczerzy Pańskiej mogą przystąpić (w przypadku ochrzczonych jako dzieci) osoby ochrzczone, które doszły do wieku zdolności rozpoznania, czyli zdolności poddania samych siebie egzaminowi, aby stwierdzić czy są zdolni w wierze oddzielić ciało Pańskie – Jego ciało sakramentalne – od elementów (pokarmu – chleba i wina) mających służyć budowie ciała fizycznego.
Oczywiście mówimy tutaj o osobach ochrzczonych, wystarczająco przygotowanych w poznaniu prawd wiary, aby sprostać wymaganiom Pisma Świętego.

Następną, kolejną kategorią przystępującą do Wieczerzy w sposób zwykły są wszyscy ochrzczeni, dokonujący wyznania wiary w Jezusa Chrystusa.




II.    Czy istnieją jednak jakieś warunki przystąpienia do Wieczerzy Pańskiej, które zależą o wewnętrznej dyspozycji chcącego do niej przystąpić, w danym, konkretnym momencie jego życia?

Istotnie, pewne warunki wewnętrzne są wymagane, a są nimi przede wszystkim wiara i skrucha.
Pamiętajmy jednak przy tym, że to nie do Kościoła należy decydowanie o wartości wyznania wiary i skruchy tych, którzy przystępują do stołu Pańskiego: o ich wnętrzu Kościół się nie wypowiada.

III.    Czy zatem można kogoś odsunąć (i na jakich zasadach) od stołu Pańskiego?

Kościół może (i powinien) odsunąć od stołu komunijnego:
- dla odroczenia czasowego,
-przez zawieszenie w prawie do przystępowania
- lub przez ekskomunikę 
tylko tych, którzy otwarcie i publicznie naruszają napomnienia i ostrzeżenia instancji kościelnych.

IV.    Czy pastor, jako przewodzący Wieczerzy może osobiście nie udzielić komuś Komunii?

Sam pastor, indywidualnie, nie ma prawa występowania w roli publicznej władzy kościelnej.  Tylko odpowiednia, kolegialna władza kościelna, wyłącznie może po odpowiednim poznaniu sprawy, decydować o zaistnieniu publicznego naruszenia - przez jakąś osobę - dyscypliny kościelnej.
Odpowiedzialność pastora sprowadza się do napomnień i ostrzeżeń (oraz zachęt), których ten powinien udzielać publicznie, z kazalnicy, oraz indywidualnie, w trakcie jego spotkań i wizyt duszpasterskich.

V.    Co zatem z prawem ekskomuniki (czyli wyłączenia) z otrzymywania sakramentu?

Prawo ekskomuniki musi być utrzymane jako zasada, ale Kościół powinien pamiętać, że Komunia jest ustanowieniem nawrócenia: nasz Pan dopuścił do niej nawet zdrajcę Judasza. Zatem Kościół nie powinien odrzucać od stołu Pańskiego tych, których sam Pan wzywa: pracujących nad sobą, choć obciążonych jarzmem tej pracy; tych, którzy pragną w Komunii znaleźć odpoczynek ich duszy.

Dyscyplina powinna być utrzymana, ale nie jest celem samym w sobie. Kary, które mogą wynikać z postępowania z nią niezgodnego, mają za cel doprowadzenie grzeszników do skruchy.
Ekskomunika, pamiętajmy to, także jest wezwaniem do nawrócenia.

Współcześnie, w wielu Kościołach, ekskomunika obciążana jest tak ogromnym niezrozumieniem, że używanie jej czasami spowodowałoby więcej zgorszenia niż to zgorszenie, które chciałoby się – używając ekskomuniki - zwalczyć.
Tak więc tutaj, jak i przy wszelkiego rodzaju kościelnych postępowaniach dyscyplinarnych, prawem najwyższym jest prawo miłosierdzia: to właśnie w takim sensie i z taką chrześcijańską interpretacją możemy przypomnieć - w przedmiocie ekskomuniki - stare powiedzenie z prawa rzymskiego: salus populi suprema lex (zdrowie/bezpieczeństwo ludu najwyższym prawem).

VI.    Reasumując.

Jeśli chodzi o dyspozycje wewnętrzne, wymagane u tych, którzy chcą przystąpić do Komunii w sposób godny i tak, aby Wieczerza Pańska była dla nich instrumentem łaski skutecznej, a nie była sądem na nich (który w przypadku złego do niej przystąpienia byłby nieunikniony), można powiedzieć, określić to w sposób następujący:
1. Wieczerza Pańska jest instrumentem nawrócenia, jak jest nim głoszenie Słowa Bożego.
Wieczerza Pańska jest głoszeniem Słowa. Nie wyłączajcie się zatem od niej sami, chyba że macie radykalną pewność nie bycia nawróconymi.

2. Wieczerza Pańska jest gwarancją miłości Boga, przeznaczoną do wzmocnienia waszej wiary. Nie pozbawiajcie się jej zatem sami, mając wątpliwości co do jakości waszej wiary, chyba że wasza wiara jest tak osłabiona, że wątpicie w obietnice Boże.

3. Wieczerza jest przeznaczona dla nas, abyśmy doszli do pewności waszego powołania i przez to do pewności o waszym przez Boga wybraniu.
Nie pozbawiajcie się jej zatem sami, nawet, gdy jeszcze nie doszliście do pewności co do obu tych ww. elementów.

Jednym słowem: dla chrześcijanina przekonanego o swojej słabości, biedzie duchowej, ale który szuka w Chrystusie pomocy i zbawienia, podstawowym punktem, aby móc przystąpić do Komunii w sposób godny, jest uznanie się za niegodnego jej.

Wieczerza przynosi nam pewność, że Chrystus umarł, aby zbawić grzeszników.
To w poznaniu naszego grzechu i naszej biedy duchowej powinniśmy odnaleźć pewność możliwości naszego uczestnictwa, naszej obecności w mistycznej uczcie, jaką Pan dla nas przygotował.
Takie jest jedyne przybranie dla tych, których Pan zaprasza jako swoich gości na ucztę.

Jego zaproszenie jest wyraźnie i Jego obietnica formalnie pewna:
Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja nie odrzucę nikogo, kto do mnie przychodzi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz