poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Rozważanie Ewangelii wg św. Jana 10,11-18


11 Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz życie swoje kładzie za owce. 12Najemnik, który nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc wilka nadchodzącego, porzuca owce i ucieka, a wilk porywa je i rozprasza, 13 ponieważ jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobry pasterz i znam swoje owce, i moje mnie znają. 15 Jak Ojciec mnie zna i Ja znam Ojca, i życie swoje kładę za owce. 16 Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz. 17 Dlatego Ojciec miłuje mnie, iż Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. 18 Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego.

„Ja jestem dobry Pasterz”, mówi Pan Jezus.
Pamiętajmy, że Izrael był ludem pasterskim.
Nie jest zatem zaskakującym, że tak często jego refleksja krążyła wokół figury pasterza i owiec.
Tak dzieje się od początku historii biblijnej, jeden z synów Adama i Ewy był pasterzem: nazywał się Abel.
Abraham, przodek ludu Izraela, był pasterzem, a podobnie Jakub.
Nie należy zapominać, że nawet wtedy, kiedy lud wybrany był niewolnikiem w Egipcie, miał swoje stada owiec.
I w chwili, kiedy Mojżesz miał wizję krzewu gorejącego, która miała uczynić z niego wyzwoliciela ludu, był w trakcie strzeżenia owiec swojego teścia (2 Mojżeszowa/Wyjścia 3,1).
I kiedy Samuel, na rozkaz Przedwiecznego, stawił się u Jessego, aby wybrać nowego króla, wybraniec, młody Dawid, był w trakcie pasienia stad swojego ojca (1 Samuela 16,11).

Nie było to bez powodu.
Pomyślmy, jaki cechy musiał mieć prawdziwie zaangażowany pasterz?
A przy tym praca pasterska była jednocześnie tą, która kształtowała osobowość… 




Wyobrażenie pasterza jest stosowane także - i w sposób naturalny - do Boga, Psalm 23,2-4: (2) Na niwach zielonych pasie mnie. Nad wody spokojne prowadzi mnie. (3) Duszę moją pokrzepia. Wiedzie mnie ścieżkami sprawiedliwości Ze względu na imię swoje. (4) Choćbym nawet szedł ciemną doliną, Zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, Laska twoja i kij twój mnie pocieszają).

Po wygnaniu do Babilonu, Bóg działa jak pasterz, mówi Izajasz 40,11: Jak pasterz będzie pasł swoją trzodę, do swojego naręcza zbierze jagnięta i na swoim łonie będzie je nosił, a kotne będzie prowadził ostrożnie.

Kiedy zatem Jezus mów o sobie, że jest „dobrym pasterzem”, jest solidnie osadzony w tradycji żydowskiej.
I kiedy opowiada przypowieść o zagubionej owcy (Łukasza 15,3-8), dokonuje bezpośredniego odniesienia do tekstu Ezechiela, który zacytowaliśmy.
Jego słuchacze nie mogli mieć najmniejszego problemu z rozumieniem tego, co chciał im powiedzieć Pan Jezus.

Ale nie wystarczy zrozumieć język i jego znaczenie symboliczne, aby móc żyć w wierności Panu.
Dlatego też właśnie Jezus podkreśla z mocą konflikt, którego jest obiektem.
Konflikt już zaanonsowany od początku czwartej Ewangelii:
- Jana 1,5: A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła;
- Jana 1,11: Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli.

Ten konflikt Jezus charakteryzuje przez swoją opozycję do najemników: ci umykają przed zagrożeniem ze strony wilków - On, Jezus, oddaje swoje życie za swe owce.
Najemnicy nie przejmują się zanadto owcami - On, zna je i Jego owce Go znają.
Czwarta Ewangelia zebrała z dbałością słowa Jezusa, które zwiastują ten konflikt, gdyż, w czasie, gdy Ewangelia ta była pisana, już rozpoczęły się prześladowania przeciwko chrześcijanom.
To dlatego Jezus będzie mógł powiedzieć:
Jana 15,18: Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził.

Krzyż wzniesiony na Golgocie już wyłania się w tych słowach Jezusa. Jego śmierć jest już zaprogramowana.
Jezus wie to, ale także – i z wyprzedzeniem niejako - Jezus podaje znaczenie swojej śmierci:
Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego (Jana 10,18).

Jan streścił posługę Jezusa w tych słowach, które są jak serce Ewangelii (Jana 3,16): Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Pamiętajmy, że jeżeli Jezus zwiastuje swoją śmierć, oferowaną dla zbawienia ludzkości, zwiastuje także swoje zmartwychwstanie, Jana 10,18 Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego.

Bóg deleguje swoją odpowiedzialność pasterza ludziom, ale ci nie zawsze są wierni ich powołaniu i ściągają na siebie gniew Przedwiecznego.
Ezechiela 34,8-10: (8) Jakom żyw - mówi Wszechmocny Pan - ponieważ moje owce stały się łupem i ponieważ moje owce były żerem dla wszelkiego zwierzęcia polnego, gdyż nie było pasterza, a moi pasterze nie troszczyli się o moje owce, a sami się paśli pasterze, a moich owiec nie paśli, (9) dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pana! (10) Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja wystąpię przeciwko pasterzom i zażądam od nich moich owiec, i usunę ich od pasienia moich owiec, i pasterze nie będą już paść samych siebie. Wyrwę moje owce z ich paszczy; nie będą już ich żerem.

Wobec tych, którzy są nieposłuszni Panu, którzy są niewierni ich powołaniu dzierżący różnego rodzaju odpowiedzialność życiową i zawodową, Jezus potwierdza swoją doskonałą zgodność z wolą Ojca i bycie stałym modelem prawdziwie dobrego pasterza.

Czego chce Jezus dla swoich owiec?
Jezus nie przyszedł, aby sądzić i potępić, ale aby zbawić.
Jezus, akceptując swą śmierć, podaje miarę swojej miłości, która jest miłością bez miary; miłością, która nie jest proporcjonalna do naszego posłuszeństwa.
Nie jest mierzalna żadną z naszych zasług, ale jest nam ofiarowana z łaski.

Nie jest zadziwiającym, że jedna z najstarszych znanych prób graficznego przedstawienia Jezusa, ukazuje Go jako pasterza, niosącego na barkach owieczkę: jest to rysunek, oczywiście niezgrabny, ale jakże znaczący. 



Jezus nas kocha i jeżeli to my oddaliliśmy się z drogi, którą powinniśmy byli podążać, i jeżeli to my oddaliliśmy się od stada, to On sam nas szuka dopóty, dopóki nie znajdzie nas i nie doprowadzi na właściwą drogę, a także do stada i to na swoich barkach.

Zdefiniowawszy w ten sposób nowe relacje pomiędzy Nim, a każdym z nas, Jezus poszerza swój zamysł.
Jezus myśli o Kościele, który będzie rezultatem Jego działania:
Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz - Jana 10,16.

Jezus miał na myśli owce pochodzące z ludów pogańskich.
Ewangelia Mateusza przynosi nam te słowa Chrystusa zmartwychwstałego - Mateusza 28,19: Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.
W tych wszystkich narodach znajdujemy także naszych przodków, tych, którzy przyjęli wiarę w Boga w Jezusie Chrystusie.
Jezus wiedział z wyprzedzeniem, że On, ukrzyżowany, odrzucony, będzie pewnego dnia kamieniem węgielnym zbawienia świata.

Jego wizja Kościoła doprowadziła Apostołów do stania się misjonarzami, do śmiałości zmierzenia się z wieloma przeszkodami, aby głosić Dobrą Nowinę zbawienia.
A kiedy pomyślimy o przeszkodach, które oni musieli przezwyciężyć, możemy powiedzieć, że nie mamy najmniejszego usprawiedliwienia dla nas, kiedy tracimy odwagę w realizacji naszego powołania do świadectwa Panu: pierwsi uczniowie Jezusa byli przecież tylko niewielką mniejszością, w świecie wrogim im, ale byli ożywieni wielką wiarą.
Jakiż to dla nas przykład!
Ponieważ być owieczką Pana nie oznacza tworzenia stada beczącego ze zrezygnowaniem, ale lud w drodze, pod przewodnictwem dobrego Pasterza.

To także „skorzystanie” z przykładu pasterza, z jego cech.

Mamy dzisiaj nowe wyzwania do podniesienia, gdyż wobec społeczeństw, które tracą swe  wartości, które wbrew pozorom nie mają już istotnych punktów odniesienia chrześcijańskich, które zaczynają przypominać społeczeństwa antyczne, drążone zepsuciem, mamy przywilej posiadania Pana, który jest także naszym Zbawicielem.
I który - pomimo mylących pozorów – pozostaje Zbawicielem świata.

A zatem wyobrażenie pasterza opisuje naszą relację z Bogiem: naszą relacją jako jednostek, jak i społeczności.
Opisuje także nasze cechy, które należałoby w sobie wypracowywać…

Niech będzie Pan pochwalony za taką miłość!

1 komentarz:

  1. Chwała Panu, piękny komentarz do Jn. 10. Pomocny do zajęć dziećmi, które przygotowuję. To wspaniałe, że Pan jest naszym pasterzem, chce byśmy podążali za Jego głosem, wyprowadza owce z zagrody religijności na zielone pastwiska. On sam tak je ukochał, że położył życie swej duszy aby miały życie zoe i nikt nie wyrwie ich z Jego ręki. "Jak dobrze mi gdy pasterz trzyma mnie niestraszny wtedy ciemny las..."

    OdpowiedzUsuń