poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Jeszcze krótko o Wieczerzy Pańskiej ...

W poniższym artykule chcę przypomnieć w kilku słowach to, co zostało już powiedziane w poprzednich, w kwestii Wieczerzy Pańskiej.
Znajdziemy tu raczej uwagi o charakterze ogólnym, odwołujące się do terminologii i wyjaśnień, które padły w artykułach poprzednich.
To, na co chciałbym zwrócić uwagę, to to, że w centrum bieżącego rozważania umieszczone jest kalwińskie rozumienie Wieczerzy Pańskiej.
Wynika to z faktu, że z jednej strony w sposób naturalny odnosi się do nauczania, które znajdujemy w kolejnych niedzielach komentowanego przez nas Katechizmu Genewskiego, ale także wynika ono z mojego osobistego przeświadczenia, że ujęcie kalwińskie w sposób szczególnie biblijny i rzeczowy łączy pozytywne elementy obecne w nauczaniu różnych Kościołów.
Takie biblijnie wierne łączenie istotnych elementów nauczania daje tym samym pole do spotkania i dialogu, a wszyscy wiemy, że kwestia Eucharystii, Wieczerzy Pańskiej, Komunii, są tymi zagadnieniami, które w szczególny sposób w relacjach między-kościelnych budzą szereg wzajemnych negatywnych emocji. 




A zatem, przypomnijmy kilka zasadniczych elementów z kalwińskiego nauczania o Wieczerzy, które możemy włączyć w szerszy nurt teologiczny – zwany reformowanym, ale i podkreślić szczególność kalwinizmu na tym polu.
Zauważmy, że nurt reformowany w teologii, tu jeszcze kalwinizm wraz z Zwinglim, naucza, że w formule „To jest ciało moje”, słowo „to” jest równoznaczne z „ten chleb”.
Ten chleb jest – mówi Jezus - moim ciałem, moim ciałem, które jest wydane za was.
Ten chleb - z jednej strony - i ciało Jezusa - z drugiej - są dwoma obiektami o naturze radykalnie odmiennej.
Czyli, że jeden nie może być orzekającym o drugim, jak tylko jako rodzaj figury retorycznej, zamiennika.
Od tego momentu, owo „jest” nie może być przyjęte, jak tylko w znaczeniu „przedstawia”, „wyobraża”.
A zatem słowa „to jest ciało moje” należy rozumieć: ten chleb przedstawia lub wyobraża ciało moje.

Doskonale wiemy, że w momencie, kiedy Jezus celebrował pierwszą Wieczerzą, nie wydał On jeszcze swojego ciała na stracenie.
Termin „jest” nie może zatem być rozumiany, jak tylko w znaczeniu” „przedstawia aktualnie” (czyli w danym konkretnym momencie).
Kalwinizm naucza, nadal jeszcze z Zwinglim, ale i z Augustynem z Hippony, że już samo wierzenie w fakt, że Chrystus umarł za nas, już jest spożywaniem i piciem ciała i krwi Chrystusa, jakby wynikało w sposób naturalny ze słów: „wierz i jedz”.

Ale nie możemy zapomnieć, że kalwinizm w swoim nauczaniu idzie dużo dalej niż Zwingli. 
Naucza on, że elementy eucharystyczne nie są tylko symbolami reprezentującymi ofiarę ciała i krwi Chrystusa na Kalwarii, przez które mamy życie duszy, ale elementy te także uroczyście zaświadczają, że ten, który wierzy w moc tej ofiary krzyżowej nie tylko otrzymuje wybaczenie, ale jest także uświęcony. Dzieje się to oczywiście przez wiarę.
Dana osoba, wierząc w to co podane wyżej, jest włączona tym samym w ciało mistyczne, którego Chrystus wcielony jest Głową, a który ożywia to ciało przez Ducha; ożywia wszystkie części tego ciała mistycznego, jak dusza ożywia nasze ciało i łączy jego części.

Z tej racji, że to Chrystus wcielony, który – jako złożony w ofierze – komunikuje życie naszej duszy, koniecznym jest twierdzenie, że Jego ciało i Jego krew (sama substancja Jego ciała i Jego krwi), nie mają mniej mocy, aby żywić naszą duszę, niż chleb i wino posiadają dla żywienia naszego ciała ziemskiego. Oto, co symbole eucharystyczne nie tylko nauczają, ale i gwarantują temu, który wierzy.
Natomiast ten, który nie wierzy, otrzymuje tylko ciało i krew sakramentalne Chrystusa, a zatem tylko sakralne symbole tego, co jest obiecane i dane wyłącznie w wierze.

Takie jest właśnie wierne streszczenie znaczenia mowy Chrystusa w Kafarnaum, w Ewangelii Jana 6.
Wtedy, gdy mowa ta została wypowiedziana, słuchacze nie mogli mieć najmniejszej idei co do przyszłego znaczenia Wieczerzy Pańskiej.
Mowa ta (a pamiętajmy, że Wieczerza zostanie ustanowiona znacznie później) naucza jasno, że wierzyć w Chrystusa, stanowi w sobie już spożywanie i picie Jego ciała i Jego krwi, ponieważ jest to stawanie się jednym z Nim, jak wyraża to Jan 17,21 (Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś).

Wiara jest środkiem, przez który możemy pożywiać się Chrystusem.
Terminy Jana 6: przyjść do mnie, wierzyć we mnie, spożywać ten chleb, którym jest sam Chrystus, wymieniają się tutaj jak synonimy.
Dla przykładu, w wierszu 35 znajdujemy następujące słowa: Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie, a w wierszu 58: Taki jest chleb, który z nieba zstąpił, nie taki, jaki jedli ojcowie i poumierali; kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki.

Można jeszcze dodać na zakończenie, że jest niemożliwym zawężenie tych słów do aktu spożywania kawałka chleba „konsekrowanego” i do picia łyka wina z kielicha.
Warto bowiem zwrócić uwagę, że Wieczerza nie jest jedynym środkiem komunii z Chrystusem.
Przecież wielu z chrześcijan widzi i zauważa, że jest zbyt wielu tych, którzy spożywają ten chleb i piją z tego kielicha, a którzy jedzą i piją sąd przeciwko nim, ponieważ nie rozróżniają ciała sakramentalnego Chrystusa i zwykłych składników pokarmu ludzkiego.
Z drugiej strony jest wielu chrześcijan, którzy nie mogą i nigdy nie będą mogli pić z kielicha i przełamać chleba eucharystycznego, a mają oni w sobie życie wieczne…

Kiedy wspominałem o możliwości wspólnej płaszczyzny, którą tworzy – w rozumieniu Wieczerzy – nauczanie kalwińskie, to przede wszystkim mówiłem to w odniesieniu do doktryny o komunii duchowej (czyli o akcentowaniu tego szczególnego działania Ducha Świętego i powagi elementu wiary, która pozwala pochwycić to działanie Ducha).

Kalwinizm pozwala chrześcijaninowi pojąć to, co nad-naturalne, a które wznosi się do szczytów tajemnicy, jednakże bez dewiacji w kierunku nieracjonalnym (czyli bez tworzenia nauka poza-biblijnych, opartych o dane wynikające bardziej ze spekulacji o dużym bagażu emocji i twórczej fantazji), ale także bez natury podporządkowanej służbie szczególnej łaski, co  prowadzi do istotnych i formalnych modyfikacji rozumienia sakramentu.

W doktrynie kalwinistycznej możliwymi są współpraca wiary i myśli w przedstawianiu teorii, a w jej praktyce także uświęcenie pełne szacunku do praw i rzeczywistości nad-naturalnych, wszystkich ziemskich form powołania przez ich konsekrację do służby Bogu.

Właściwe rozumienie tej doktryny i właściwe wprowadzenie jej w praktykę, są dużą szansą dla przyszłości i pojednania podzielonych Kościołów.
Doktryna o Wieczerzy została przez Kalwina stworzona w podwójnym celu: naukowym, przez rygorystyczny szacunek do danych biblijnych i ireniczny na polu kościelnym i może -  jeśli wierzący zachowają ich dobrą wolę, płynącą z głębokiej wiary – stać się punktem spotkania dla podzielonych chrześcijan.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz