sobota, 26 kwietnia 2014

Wprowadzenie do studium Listu Judy



Kilka charakterystyk listu.

Jest to list oryginalny przez swoja  krótką formę i głębię.
Krótki, ale gwałtowny w swoich wyrażeniach, obfituje w obrazy i porównania.

List ten jest odbiciem trudności, których doznaje Kościół końca pierwszego wieku; jest ukazaniem ważności jakie tenże Kościół przydawał historii Izraela, a więc Staremu Testamentowi, uważanemu za źródło inspiracji i poznania.

List ten jest także nauczaniem prorockim i zachętą, które w niczym nie utraciły ich ważności. Jest to pismo polemiczne, opierające się o fakty przeszłe i bieżące…

Juda zachęca Kościół do walki z jego wrogami najbardziej niebezpiecznymi: z bezbożnikami przebranymi za chrześcijan, czy też gnostykami, o których Piotr już obficie mówił w swoim drugim liście.
Autor nie interesuje się wcale ich fałszywymi doktrynami, których nawet nie cytuje. Zauważa natomiast ich zachowanie, ich działania i gesty oraz tragiczny los, który oczekuje ich samych wraz z ich naśladowcami.
Jeżeli dokonuje procesu, o którym wyżej, to czyni to po to, aby tym lepiej wykazać, drogą kontrastu, jaki ma być prawdziwy chrześcijanin, a to ku korzyści „wspólnego zbawienia”.

65-a księga biblijna.

W kanonie Pisma Świętego List Judy poprzedza Księgę Objawienia.
W tym porządku można zaobserwować swoistą logikę przekazu. Listy do siedmiu Kościołów (z rozdz. 1-3 Ks. Objawienia) przynoszą chrześcijanom ostatniego czasu przesłanie o niezwykłym bogactwie. Niemniej, ostrzeżenie Judy w tym kontekście jest konieczne. To, co mogliby owi chrześcijanie nie zauważyć, to niewłaściwy użytek, jaki z tego przesłania mogliby zrobić ci, którzy „wśliznęli się” pośród nich, pozbawiając nauczanie to jego prawdziwej treści, uwodząc jednocześnie wierzących i prowadząc w konsekwencji Kościół do ruiny.

Wprowadzenie tego listu do kanonu Pisma Świętego było naznaczone pewnymi wahaniami, związanymi z faktem, że Juda cytuje wydarzenia relacjonowane nie przez Biblię, ale przez księgi apokryficzne (9,14-15). Jednak racje te szczęśliwie nie przeważyły.
W istocie, cytaty te nie pozwalają na domniemanie co do wartości, jakie Juda przypisywał pismom, o których wyżej mowa. A list sam z sobie, nie dorzucając nic do poznania nauczania jakie dają nam inne pisma kanoniczne, jest szczególnie interesujący ze względu na to, co mówi nam o Kościele, o jego wierze w historyczność Starego Testamentu; o walce Kościoła z tymi, którzy chcą wynaturzyć jego nauczanie.
W takim wymiarze List Judy ma swoje szczególne miejsce przed Księgą Objawienia, stając się ostatnim aktem zachęty dla tych, przed którymi rozwinie się akt Objawienia…

List „katolicki” (w znaczeniu – powszechny).

Tytuł ten, o etymologii greckiej, sięga Ojców Kościoła. Klasyfikowali oni ten list pośród tych, które nie były adresowane do konkretnego Kościoła lub jakiejś konkretnej osoby, ale miały być napisane do całości tych, którzy Kościół stanowią, do wszystkich chrześcijan (katolicki z grecka znaczy powszechny).
Podkreśla to intencje autora, piszącego dla wszystkich, powszechnie.

Autor.

W swoim liście przedstawia się on jako brat Jakuba.
Niektórzy egzegeci dokonali wielu wysiłków, aby ukazać, że autor tego listu nie był bratem Jakuba apostoła.
Dyskusje w tym temacie komplikują się przez fakt, że Ewangelie wspominają dwóch Jakubów pośród Dwunastu. Pierwszy, to syn Zebedeusza i brat Jana (Mt 4,21 i 10,2), a drugi, to syn Alfeusza (Mk 3,18).
Pierwszy zmarł jako męczennik w Jerozolimie (Dz 12,2). Co do życia drugiego nie mamy w Piśmie Świętym żadnych detali.

Ale jest jeszcze trzeci Jakub, ten którego Piotr przedstawia Galacjanom jako brata Pańskiego (1,19) i jako jeden z filarów Kościoła jerozolimskiego (2,9).
Autor naszego listu jest zatem najprawdopodobniej bratem tegoż właśnie.
Dodajmy jeszcze, że nie należy go mylić z Judą z Łukasza 6,16.

Istotnie, w swoim liście nie przedstawia się on jako jeden z dwunastu, ale jako prosty sługa.
Rozpoznaje on i uznaje posługę i autorytet apostołów, ale dość jasno pozwala zrozumieć, że nie jest z ich grona.

Wskazując na siebie, jako na brata Jakuba, bez przywołania w tym samym czasie bycia bratem Pańskim (por. Mt 13,55 i Mk 6,3), odnosi się on do jedynego autorytetu dla przydania wagi swojemu pismu: nie swego pokrewieństwa z Panem, ale do autorytetu Ducha Świętego, jedynego, który autorytet może przydać.
Przypomnienie imienia Jakuba nie służy zatem przydaniu sobie autorytetu przez „rodzinność” nauczania. W istocie - prymat apostołów i ich pierwszych towarzyszy jest uznany w Kościele, a Juda sytuuje się pośród tego grona wierzących Kościoła.

Data i miejsce kompozycji listu.

Żaden szczegół nie pozwala nam na ustalenie z precyzją daty i miejsca redakcji listu.
Możemy jednak rozpoznać, że opis Kościoła, przywołanie imienia Jakuba i wzmianka przepowiadania apostołów w związku w czasami ostatecznymi, sytuują ten list w tym samym okresie, w jakim Piotr redagował swoje listy, a przynajmniej drugi z nich.
Jesteśmy w drugiej połowie wieku pierwszego, w tym momencie, w którym Ewangelia, głoszona przez apostołów, jest atakowana przez fałszywych nauczycieli, którzy doprowadzają do pęknięć w Kościele, przypuszczalnie w latach 70-tych.

Aktualność tego listu.

Jak Paweł, Piotr, Jan, tak Juda wraz z nimi, a być może po nich, odczuwa potrzebę ostrzeżenia Kościoła o stojącym przed nim niebezpieczeństwie.

Bez wskazywania o jakie chodzi konkretnie, bez relacjonowania zawartości tych fałszywych nauk, przypomina on swoim umiłowanym adresatom, beneficjentom wspólnego zbawienia, że ich najgorszym wrogami są fałszywi chrześcijanie; fałszywi, bo obcy życiu w Duchu, fałszywi, bo oddaleni od fundamentów świętej wiary, przekazanej przez apostołów i proroków.

Juda nic nie kryje ze swoich intencji. Chce ostrzec wierzących, uczynić ich świadomymi faktu, że pomiędzy nich „wśliznęli się” siewcy chwastów.
Ale nie zatrzymuje się tylko na ostrzeżeniach.
 
Wzywa wierzących do przyjęcia pozycji, do wejścia w otwartą walkę z tymi nieprzyjaciółmi wiary, ponieważ wskazuje on na końcową stawkę: zbawienie wahających się, tych wszystkich, których herezja wciąga w ogień sądu i którzy – z powodu ich nieświadomości – poddają się takiemu procesowi.

Oto, co może zadziwić dzisiejszy Kościół swoja aktualnością, ponieważ także dzisiaj, w imię delikatności chrześcijańskiej i poszanowania różnic opinii, w imię tolerancji, uważa się za sługi Chrystusa i nauczycieli Kościoła (wręcz godnych bycia słuchanymi i tymi, za którymi można podążać) także tych, którzy przez ich pisma i kazania podważają fundament biblijny, dają autorytet ich interpretacjom osobistym lub tradycji, bardziej istotnej niż samo Pismo Święte.

W takim kontekście problematyki, list Judy ma swoją uderzającą aktualność. Chrześcijanie nie mogą nie znaleźć w nim źródła błogosławieństwa, uczyniwszy go źródłem ich medytacji.

Zachęcamy zatem do wspólnego podążania w naszym rozważaniu za autorem listu, człowiekiem tak przejętym losem Kościoła w sytuacji nie tylko zewnętrznych, ale i tych może poważniejszych - bo wewnętrznych - zagrożeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz