sobota, 26 kwietnia 2014

Próby definicji predestynacji



Jak przedrostek „pre-” podkreśla to, w przypadku predestynacji mówi się o
poprzedzającej decyzji Boga: jest to decyzja, przez którą określa On uprzednio tych, których przeznacza do zbawienia i tych którym łaski tej nie daje.

Idea ta może być podobnie wyrażona przez pojęcie wybrania: swoim wolnym aktem Bóg wybiera tych, którym zastrzega swoje zbawienie.
 
W szeregu podręczników dogmatyki protestanckiej pojęcie wybrania jest preferowane od pojęcia predestynacji, ponieważ jest ono dużo bardziej biblijne i niesie ze sobą mniejsze ryzyko nieporozumień.

Z punktu widzenia etymologicznego, dla odmiany, pojęcie Opatrzności odsyła do łacińskiego słowa providere: podkreśla ono troskę Bożą, fakt, że dba On o dobro swojego stworzenia i swoich stworzeń; że troszczy się o nie, że nimi kieruje, zachowuje i chroni je.
Trzyma On wszystkie rzeczy w swoich rękach i to dlatego nic nie może wydarzyć się Jego stworzeniom.
Nic się nie dzieje, jak tylko to, co On by zechciał w swojej suwerennej mocy i dobroci.


Czyż nie sprzedają za grosz dwu wróbli? A jednak ani jeden z nich nie spadnie na ziemię bez woli Ojca waszego (Mt 10,29).

Kontrast, który budzą pierwsze próby definicji naszych pojęć wzmacnia się, kiedy zwraca się baczniejszą uwagę na zawikłanie szeregu ich aspektów.

Wybranie lub predestynacja wydają się zawierać wybór ze strony Boga, wybór szczególny w jednym kierunku: jeżeli wybiera się jednych, inni nie są wybrani, co prowadzi -  jak później zobaczymy - do idei podwójnej predestynacji, czyli predestynacji do zbawienia dla jednych i do potępienia dla drugich.

Opatrzność natomiast sugeruje ideę Boga troskliwego, troszczącego się o wszystkie swoje stworzenia bez wyjątku, Boga „powszechnego” w Jego nieskończonej dobroci.

abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych (Mt 5,45).

Zróżnicowanie akcentów czyni także to, że tradycyjnie porusza się tematy związane z naszymi pojęciami w różnych miejscach argumentacji dogmatycznej.
Jest to o tyle zrozumiałe, że oba te pojęcia dotyczą bardzo szerokich płaszczyzn, w jakimś sensie obecnych od początku do końca historii zbawienia.

Predestynacja - będąc powiązana z odwiecznym dekretem Bożym - jest z natury swej obecna w historii zbawienia od jej początku, lecz jednak dopiero w konkretnej  historii ludzi może się ona skonkretyzować.
Choć to dopiero na końcu czasów wypełni się ona w sposób ostateczny.

Podobnie ma się z Opatrznością: jest ona wpisana w wolę Stwórcy, by nie opuszczał swojego stworzenia.
Jednakże, ma ona za cel kierować nim i zachowywać we wszystkich meandrach historii, a to wszystko aż do jego ostatecznego końca.

Pomimo elementów wspólnych obie doktryny mają ich własne sektory własnej refleksji teologicznej.
W ramach zasad ogólnych Opatrzność jest traktowana w ścisłym związku z nauką o stworzeniu, w ramach tłumaczenia pierwszego artykułu wiary, poświęconego Bogu Ojcu i Jego dziełom.
To w tym miejscu są traktowane tematy tradycyjnie związane z Opatrznością, jak np. zarząd i chronienie/zachowanie świata, zbieżność działań Bożych i ludzkich, anioły (stróże naznaczeni przez Opatrzność), modlitwa, cuda (lub tzw. Opatrzność nadzwyczajna).
Jak zobaczymy w dalszej części naszego rozważania, fakt umieszczenia Opatrzności w tzw. pierwszym artykule wiary pozwoli na lepszą współczesną refleksję filozoficzną, co będzie dużo trudniejsze, czy też mniej praktykowane w przypadku predestynacji, która zostaje dużo bardziej związana z chrześcijańską nauką o zbawieniu.
 
Jeśli chodzi o obszar refleksji związany z nauką o predestynacji lub wybraniu, interesującym jest zauważenie, że podlega on zmianom.
Kiedy chce się podkreślić aspekt odwiecznego dekretu w woli Bożej, traktuje się tę tematykę w ramach nauki o Bogu.
Gdy jednak podejmuje się najpierw refleksję o kwestiach związanych ze zbawieniem – bądź potępieniem – rozważa się predestynację w ramach nauki o łasce i zbawieniu (tradycyjnie przez teologów zwanym trzecim artykułem wiary, dotyczącym dzieł Boga Ducha Świętego).

U Kalwina, w edycji Institutio Christianae religionis z lat 1559-1560, podział tematów odpowiada zasadom wyżej wspomnianym.  Opatrzność jest traktowana w Księdze I, w związku ze stworzeniem, a predestynacja na końcu Księgi III, w związku z usprawiedliwieniem i wolnością; zaraz przed ostatecznym zmartwychwstaniem.
Jest jednak ważnym zauważenie, że takie rozwiązanie wynika z sukcesywnych zmian w Institutio.
Istotnie, od początku aż do roku 1557, oba tematy były traktowane przez Kalwina w ramach tego samego rozdziału „O predestynacji i Opatrzności Bożej”.
Ta uwaga prowadzi nas do podkreślenia, pomimo kontrastów, głębokiej jedności obu tych tematów.

Między stworzeniem a zbawieniem istnieje nierozerwalna więź.
Dwa pojęcia - Opatrzności i predestynacji - są dzisiaj mocno kontestowane, oskarżane o wzmacnianie religijnego determinizmu, a co za tym idzie o urąganie wolności ludzi, o zamykanie przedwczesne ich przyszłości.

Cóż zatem tak łączy oba pojęcia, by w konsekwencji wystawiać je na podobny los?
W obu przypadkach (na różny oczywiście sposób) podkreśla się priorytetowość inicjatywy Bożej w Jego działaniu wobec ludzi.

Opatrzność wyraża tę Bożą inicjatywę pod kątem stworzenia, z punktu widzenia danej nam rzeczywistości, ogłaszając co ją określa w jej granicach (czy raczej Kto), jej stanie i jej trwaniu.

Predestynacja wyraża tę prawdę z punktu widzenia przeznaczenia ludzi, głosząc jedyne źródło zbawienia.

Dlatego też rozważanie razem Opatrzności i predestynacji zakłada konieczność wspólnego podjęcia kwestii ścisłego związku między stworzeniem i zbawieniem.
Inaczej mówiąc: chodzi tu o postawienie kwestii pierwszej łaski Bożej bez oderwania się od przeznaczenia ludzi w konfrontacji z rzeczywistością, do której należą i bez zamknięcia stworzenia wobec zbawienia, które zdaje się je przekraczać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz