czwartek, 7 marca 2013

Znaczenie IV przykazania (przestrzegania szabatu – dnia odpoczynku) – ciąg dalszy


W kolejnej części rozważania znaczenia IV przykazania poświęćmy kilka chwil refleksji znaczenia kultu kościelnego - nabożeństwa, jako jednego z szeregu elementów (ale też niezwykle ważnego) realizacji tego przykazania Bożego. 

Nabożeństwo publiczne wspólnoty chrześcijańskiej, a szczególnie zgromadzenie niedzielne, reprezentuje w życiu chrześcijanina to wielkie nabożeństwo, które trwa cały czas w niebie. Nabożeństwo niedzielne jest w jakimś stopniu obrazem kultu, który gromadzi wokół tronu Bożego anioły, istoty żyjące (cherubiny), starców i wszystkie stworzenia (por. Ks. Objawienia 5,11-14: A gdy spojrzałem, usłyszałem głos wielu aniołów wokoło tronu i postaci, i starców, a liczba ich wynosiła krocie tysięcy i tysiące tysięcy; i mówili głosem donośnym: Godzien jest ten Baranek zabity wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo. I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków. A cztery postacie mówiły: Amen. Starcy zaś upadli i oddali pokłon).  

Oczywiście, wiemy doskonale, że całe życie chrześcijańskie uczestniczy w adoracji Boga, w zgromadzeniu żyjących i „pierworodnych zapisanych w niebiosach”, ale zgromadzenie niedzielne jest szczególnie mocnym momentem tej adoracji. 
Ponadto, zgromadzenie wiernych zapowiada i jest figurą naszego uczestnictwa w ostatecznej rzeczywistości „Kościoła triumfującego” (por. 1 List do Koryntian 10,11: A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków). 

Przyjrzyjmy się zatem problematyce nabożeństwa. 
Postawmy sobie pytanie: czy istnieją zasady, które powinny porządkować nabożeństwo? 
Czy też wyłącznie „wolność w Duchu” powinna być regułą dominującą? 
W kulcie, nabożeństwie praktykowanym przez lud Izraela, istniała równowaga pomiędzy wolnością w Duchu i dość ścisłą organizacją kultu. 
Po powrocie z niewoli do Jerozolimy, przed Bramą Wodną, Nehemiasz zachęca lud (który przybył słuchać Prawa i który to lud rozumie, że nadeszła chwila wyrażenia wdzięczności) do świętowania i dodaje: „radość Przedwiecznego jest naszą siłą” (Księga Nehemiasza 8,10). 
Ta radość musi zawsze być odczuwalna w prawdziwym kulcie/nabożeństwie. 
Jednocześnie, jest rzeczą interesującą, że w Starym Testamencie naruszenie reguł, dotyczących spotkania z Bogiem, pociągało za sobą surowe sankcje. 
Podajmy taki przykład z 2 Księgi Mojżeszowej/Wyjścia 23,15: Będziesz przestrzegał Święta Przaśników. Siedem dni jeść będziesz przaśniki, jak ci rozkazałem, w wyznaczonym czasie miesiąca Abib, bo podczas niego wyszedłeś z Egiptu. A niech się nie pokazują przed obliczem moim z próżnymi rękami (por. 2 Mojżeszowa/Wyjścia 34,20, 5 Mojżeszowa/Powtórzonego Prawa 16,16-17). Ofiary były obowiązujące, ponieważ potwierdzały przynależność do przymierza Bożego i były także znakami nadziei ludu Bożego. W Izraelu, nie realizowanie kultu/nabożeństwa ściśle zgodnie z nakazami składania ofiar skutkowało wyłączeniem się z obietnic Bożych. 

Prawdziwe nabożeństwo jest miejscem, gdzie najpierw Bóg wzywa nas, byśmy stanęli w Jego obecności i daje nam moc przyjścia do Niego, na spotkanie z Nim. 
Ten, który zasiada na tronie i Baranek Boży, ukazują ich obecność swojemu stworzeniu. 
To On pozwala, że Jego głos słyszy cały wszechświat, który ma odpowiadać w adoracji (por. tekst cytowany wyżej z Księgi Objawienia 5,12-14). 

To dlatego, że Pan jest obecny podczas nabożeństwa, poddanie siebie samego egzaminowi/analizie sumienia wymagane jest np. w praktyce sakramentów (1 List do Koryntian 11,28-29: Niechże więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha tego pije. Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije). 
Zbliżyliśmy się do góry Syjon i do Miasta Boga żywego, mówi autor Listu do Hebrajczyków. 
Nie odrzucajmy Tego, który mówi do nas, ale zdobądźmy się na wysiłek, by oddać  Mu kult, który będzie Mu miły (List do Hebrajczyków 12,22: Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego i do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia). 

Rodzi się pytanie zatem: jak jednocześnie wzbudzić spontaniczność w nabożeństwie, zachowując reguły, które czynią nabożeństwo miłe Bogu? 

Pierwsza wspólnota chrześcijańska, złożona z tych, którzy przyjęli pozytywnie głoszenie Apostoła Piotra w dzień Pięćdziesiątnicy i dali się ochrzcić, gromadziła się i trwała w czterech praktykach: nauczaniu, komunii, posiłku braterskim i modlitwie. 
Te cztery elementy zasadnicze winny znajdować się w liturgii chrześcijańskiej. Muszą także stanowić centrum nabożeństwa. Są to: 
1. lektura Słowa Bożego i kazanie biblijne, 
2. budowanie wzajemne, przez zachętę i pouczanie, przez śpiew pieśni, jak i przez dzielenie sią (pomoc) dobrami materialnymi, 
3. sakramenty, to znaczy Wieczerza Pańska i Chrzest, 
4. modlitwa. 

Ad 1. Lektura Biblii jest fundamentalna. Pismo Święte jest Słowem Bożym i powinno budować tożsamość ludu Bożego. Ono jest naszym Przymierzem, naszą „Konsytucją”. 
Dziesięć Przykazań, z których jedno poddajemy tutaj rozważaniu, zostało objawionych ludowi Bożemu, zgromadzonemu u stóp góry Synaj. Ale owe dwie tablice należą do większej całości, stanowiącej Przymierze Boże. 

To dlatego, że lud słyszy głos Boży i jest w przymierzu z Nim, stanowi on królestwo kapłańskie i naród święty (por. 2 Mojżeszowa/Wyjścia 19,5-6: A teraz, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia. A wy będziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym. Takie są słowa, które powiesz synom izraelskim). 
Jest to w równym stopniu prawdziwe dla Nowego, jak i dla Starego Testamentu, które razem tworzą całość Biblii. 
Kościół jest kolumną i podporą prawdy (1 Tm 3,15: gdyby jednak przyjście moje się odwlokło, to masz wiedzieć, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podwaliną prawdy...). 

Godny także zacytowania tutaj jest fragment 2 Tm 3,14-4,2: Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył. I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany. Zaklinam cię tedy przed Bogiem i Chrystusem Jezusem, który będzie sądził żywych i umarłych, na objawienie i Królestwo jego; Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny, karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem. 
Biblia musi więc być czytana i tłumaczona, głoszona podczas nabożeństwa! 

Ad 2. Budowanie (zbudowanie) ludu Bożego podczas nabożeństwa jest niezbędne. Jego forma może zmieniać się w zależności od kontekstu. Kazanie jest z pewnością elementem głównym ku budowaniu wiernych. Powinno ono zawierać nie tylko zachęty, ale i pouczenia. 
Kazanie nie może proponować jednak wyłącznie nauczania biblijnego - doktrynalnego (w znaczeniu teoretycznym), choć ono jest oczywiście konieczne. Kazanie winno przypominać w pierwszym rzędzie pożywienie, by móc dać gwarancję zbudowania tych, którzy go słuchają. 

Kazanie ma ukazać miłość Jezusa Chrystusa, Dobrego Pasterza, który kocha i troszczy się o swoje ziemskie owieczki. 
W takim też kontekście pastor wspólnoty winien ciągle pamiętać, że jest sługą Słowa, a nie generałem, rządzącym armią według swego upodobania... 
Zbudowanie Kościoła ma także swój wymiar wzajemny. To o takim aspekcie mówi Apostoł Paweł w Liście do Kolosan 3,16: Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie; we wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, wdzięcznie śpiewając Bogu w sercach waszych. 

Ad 3. Sakramenty stanowią część kultu/nabożeństwa. Są one znakami, pieczęciami Przymierza. We wspólnotach chrześcijańskich zawsze są praktykowane podczas nabożeństwa. O sakramentach - szerzej - pisaliśmy już w naszych biuletynach i z pewnością jeszcze będziemy pisać, przy okazjach bardziej z nimi związanych...

Ad 4. Wreszcie modlitwa, która ma swoje centralne miejsce podczas nabożeństwa. 
Jeżeli nabożeństwo jest punktem spotkania – Boga kierującego się ku nam – modlitwa jest zwykłą formą konwersacji z Bogiem. Jest ona relacją, której motywacją jest zawsze w wierze. 
Modlitwa może przybrać różnorodne formy. 

Aby to zrozumieć, Modlitwa Pańska (Ojcze nasz) jest znakomitym przykładem. Zaczyna się ona wezwaniem Boga, który jest jednocześnie naszym Ojcem i tym, który mieszka w niebiosach. Po wezwaniu Go, Bóg jest adorowany: „święć się imię Twoje”. Zanim zaczniemy formułować nassze prośby, należy oddać Panu chwałę. Następnie dopiero następują wyrazy naszego pragnienia, by Jego Królestwo przybyło i aby Jego wola realizowała się zawsze na tym świecie tutaj, jak to się dzieje w niebiosach. To w takim ujęciu, w takich ramach, to znaczy mając na uwadze postępowanie Królestwa Bożego, a nie tylko dla naszego wyłącznie szczęścia indywidualnego, wyrażamy nasze prośby. 
Dotyczą one najpierw pożywienia ziemskiego i koniecznie z nim związanego – pożywienia dychowego, które Bóg nam obiecał. 
Następnie, prosimy, aby Pan przebaczył nam nasze grzechy, przypominając, że nasze prośby są uprawnione, ponieważ – korzystając z Jego łaski – wybaczamy i my chętnie tym, którzy zgrzeszyli przeciwko nam. 
W końcu, wyrażamy podwójne pragnienie, aby Bóg oszczędził nam zbyt ciężkich prób i aby wyzwolił nas od zła (lub Złego). 

Opisana powyżej droga modlitwy może odbywać się w ciszy lub na głos, indywidualnie lub wspólnotowo. 
Modlitwa możę być przygotowana uprzednio i napisana lub też może być całkowicie spontaniczna. 
Może ona być śpiewana, jak i wypowiadana. 
Modlitwa śpiewana ma służyć wypowiedzeniu tego, co mamy w głębi serca i teksty śpiewane mają temu służyć, to ułatwiać. Stąd też jest ważna treść i jakość tekstów pieśni. 

To oczywiście tylko uwagi ogólne, mające zachęcić do refleksji nad rodzajem kultu, rodzajem i jakością nabożeństw w naszych zborach, naszych społecznościach. 
Jak każda praktyka ludzka i ta może ulec z jednej strony skostnieniu, gdy tradycja zaczyna być swoistym celem samym w sobie, tracąc jednocześnie na głębi przekazu, ale też może zaistnieć sytuacja, gdy w imię nie popadania w rutynę tradycji, będzie miało miejsce stałe poszukiwanie „nowości”, „spontaniczności”, powodując szereg niepokojów i nieporozumień, mogąc także wpłynąć na przejrzystość, spoistość i rzetelność przekazu wiary chrześćijańskiej. 
Wydaje się, że trzeba mieć ciągle na nowo w pamięci tę podstawową myśl, że wszystkie wysiłki związane z kultem Kościoła, z jego nabożeństwem mają ułatwić spotkanie z Tym, który daje się nam pierwszy, nim my sami oddaliśmy Mu się cali, tacy, jakimi jesteśmy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz