piątek, 29 czerwca 2012

Nieco historii...

Powstając i rozwijając się w ramach państwa pogańskiego (dominacji rzymskiej) wspólnoty chrześcijańskie, a właściwie całe chrześcijaństwo, stanie się stopniowo religią państwową (proces ten przebiegnie dynamicznie po „nawróceniu się” cesarza Konstantyna w 325 r.).
W roku 380 cesarz Teodozjusz zakończy rzymską politykę wolności religijnej i podniesie Kościół do rangi jedynej oficjalnej religii cesarstwa.

Niemniej, relacja tego typu, powiązania między Kościołem i państwem, nie reguluje wszystkich kwestii autorytetu-władzy.
Znamy doskonale - w Europie Zachodniej tym razem - trwające przez całe Średniowiecze konflikty między papiestwem i Cesarstwem (ale i konflikty z poszczególnymi
królami, władcami często znaczących państw...).

Kwestia relacji między Kościołem i państwem stała się ponownie i ze szczególną ważnością aktualna w czasach Reformacji.
Luter zakładał autonomiczność Kościoła, ale z racji politycznych musiał przyjąć i zaakceptować fakt, że władze cywilne uczestniczą w zarządzaniu Kościołem.
Jeśli chodzi o Kalwina, to nie mógł on zaakceptować sytuacji, w której władze cywilne dyktowałyby prawa kościelne. Udało mu się, przyznajmy - po części i po długotrwałych negocjacjach, opublikować „Rozporządzenia kościelne” (Ordonnances ecclésiastiques), regulujące życie obywateli wierzących.
Wiek XVIII zaznaczył nowy rozdział w historii Europy.
Filozofia Oświecenia i rewolucje angielska, amerykańska i francuska (proklamacja praw człowieka i ideałów demokratycznych) znacząco zmieniły pejzaż polityki kościelnej w szeregu krajów europejskich.

Jeśli chodzi o Kościół Katolicki, mający charakter ponad-narodowy, ponad-państwowy, to skupił się on na umacnianiu swojej organizacji. Znaczącą w tej kwestii będzie swoisty finał reakcji na zwiększające się poczucie autonomii państw w kwestiach religii i ich krytycyzm wobec instytucji przede wszystkim katolickich. Finał ten polegał na ogłoszeniu w 1870 dogmatu o nieomylności papieskiej.

Kościoły protestanckie, z natury swej bardziej wolne w dziedzinie zmian zewnętrznych, strukturalnych, reagowały inaczej niż Kościół rzymski, na pojawiające się nowe sytuacje polityczne w państwach, w jakich przyszło im się znajdować.
Nie zapomnijmy przy tym, że wszelkie organizacje o charakterze międzynarodowym, dla protestantów nie mają znaczenia władzy, a jedynie unii,  mających nie tyle władzę instytucjonalną, ale posiadających autorytet moralny, duchowy, społeczny.

Kościoły protestanckie są z natury związane z danym państwem i jego kulturą.
Paradoks ten, skrzętnie zaciemniony w Polsce, należy na gruncie polskim szczególnie podkreślić.
Oto, wbrew utartemu i niestety historycznie i obiektywnie nie potwierdzalnemu stereotypowi Polaka-katolika, to właśnie Kościoły protestanckie są jak najbardziej polskie i związane z Polską we wszystkich wymiarach jej i ich istnienia. Ale to temat na inny artykuł...

Dla przypomnienia tego, co już było ogólnie opisane w numerze 10 naszego biuletynu, chcemy przypomnieć główne modele (istniejące współcześnie) relacji Kościołów protestanckich z państwem, na terenie którego funkcjonują.

1. Model separacji.
Istnieje on np. we Francji (za wyjątkiem Alzacji-Mozeli, będących terytorium tzw. konkordatowym), w dwóch kantonach szwajcarskich (Genewy i Neuchâtel), w Hiszpanii, w Portugalii, we Włoszech, w Grecji, w Polsce (i większości krajów Europy wschodniej) oraz na większości kontynentów.
W modelu tym Kościoły protestanckie mają dość niewielkie związki z państwem (opierając się o prawo regulujące ich status w państwie), prowadząc własną politykę finansową, samodzielnie utrzymując należące do nich struktury i personel.
W niektórych sytuacjach państwo w niewielkim stopniu uczestniczy w niektórych kosztach np. nauczania religii, czy kapelanii służb mundurowych.

2. Model „konkordatowy”.
Choć słowo „konkordat” odnosi się do umowy państwo-Kościół zawieranej specyficznie z Kościołem katolickim, chodzi tu umownie o system, w którym Kościoły protestanckie są autonomiczne, ale mają z państwem umowy, przede wszystkim o charakterze finansowym.
Umowy te dotyczą różnego rodzaju aktywności kościelnych, począwszy od pomocy administracji państwowej w zbieraniu podatku kościelnego, deklarowanego zgodnie z przynależnością kościelną, przechodząc do większej pomocy finansowej państwa, np. płacenia pensji pastorskich. Przykładami będą tu wspomniane wyżej terytorium Alzacji-Mozeli i Królestwo Belgii.

3. Model unii z państwem.
Współpraca pomiędzy państwem a Kościołem jest tutaj świadectwem woli państwa, mogącego liczyć na dany Kościół, szczególnie w kwestiach etycznych i społecznych. Taki rodzaj oczekiwań ma tu charakter fundamentalny.
Przykładem będą tu szczególnie Niemcy oraz większość kantonów szwajcarskich.
Wiążą się z tym pewne rozwiązania finansowe, jak np. podatek kościelny obwiązkowy lub dobrowolny, włączenie kosztów funkcjonowania kultów do ogólnego budżetu państwa i administracji lokalnych.
W systemie tym państwo może mieć pewne prawa, np. zatwierdzać wybór pastorów, czy innych osób sprawujących posługi kościelne.

4. Model Kościoła państwowego.
W modelu tym państwo uprzywilejowuje pewne konkretne wyznanie, nadając mu statut prawa publicznego. Państwo uczestniczy w nominacji kleru, reguluje kwestie życia kościelnego (jest to szczególnie przykład Wielkiej Brytanii), a także zapewnia środki finansowe, niezbędne dla funkcjonowania kościelnego.
Przykładami tutaj będą (poza Wielką Brytanią) Szwecja (do roku 2000) i Dania.

Dzisiaj, problematyka relacji Kościoły-państwo, a szczególnie refleksja związana z autorytetem i władzą, stają przed nowym wyzwaniem, związanym ze zmianami społecznymi, które już od szeregu lat dotykają społeczeństwa Europy (w tym także Polski).
Myślimy tu przede wszystkim o zmianach w pojmowaniu praktyki religijnej, sekularyzacji, a także o masowym często napływie (tu przede wszystkim do krajów Europy zachodniej) imigrantów wyznających religie inne, niż te dotąd obecne tradycyjnie od wieków na kontynencie europejskim.
Sytuacja ta jest z pewnością nową, nie tylko w znaczeniu ogólno-historycznym, ale także funkcjonalnym dla wielu Kościołów protestanckich, stawiając je przed nowymi i często trudnymi wyzwaniami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz