piątek, 29 czerwca 2012

Nasze uczynki, nasze dzieła?

W oczach Bożych motywy, intencje, jakie kierują naszymi działaniami, są już prawdziwymi dziełami/uczynkami.
Dla Tego, który jest Duchem, duch jakiegoś dzieła już jest czynem.
Wiele uczynków/dzieł duchowych są dziełami związanymi z postawą wiary:
- widzieć po prostu dzieła Boże, takimi jakimi są,
- rozpoznać intencje Ojca, Syna i Ducha Świętego, nadzieję chrześcijańską, itd.

Nawet w dziełach, które zewnętrznie tworzymy, Bóg w Jego łasce – w imię Jezusa Chrystusa – liczy się z kierującymi nami intencjami tak, jakby one same były uczynkami.
„Mamy ten przywilej, kiedy zdążamy do celu, że Bóg akceptuje, przyjmuje chcenie za fakt” (Kalwin), także gdy wykonanie naszego chcenia pozostaje ciągle niedoskonałe lub napotyka wiele przeszkód, wynikających z naszej słabości, naszego braku inteligencji, opozycji i braku otwartości, ograniczeń w przyjmowaniu drugiego człowieka.

Bóg wybacza naszą słabość, gdy tylko wiara jest u źródeł naszych myśli i naszych dzieł i kiedy dążymy do celu, który On nam wyznaczył.
Bóg zważa bardziej na swe dzieło w nas, niż na nasze wady i na naszą niewystarczalność.
Dostrzeżmy zatem, w jakim stopniu Bóg dodaje nam odwagi!
Akceptując nas takimi, jakimi jesteśmy, w imię Jezusa Chrystusa, dodaje nam siły tam, gdzie nam jej brakuje.

Trzeba zatem, aby nasze serca biły w rytmie dzieł Pańskich, wiedząc, że Bóg chce być nam przychylny, że akceptuje nasze uczynki, pomimo ich niedoskonałości i odrzuca wszelką zniewalającą nas sytuację.
Zadowala się tylko faktem, że jesteśmy Jego dziećmi i że pragniemy Mu być posłuszni.

Pomimo, że służba chrześcijańska winna być pełniona i wypełniana tylko dla chwały Bożej, On sam zna naszą słabość w czynieniu dobra, dodaje nam odwagi i obiecuje wynagrodzić nasze wysiłki.
Nowy Testament, a szczególnie Ewangelie, obfituje w teksty, gdzie po obowiązkach i przykazaniach następują obietnice.
Nagroda nie jest nigdy jednak koniecznym następstwem, czy też wynikiem zasługi.
Jest ona łaską, całkowicie darmową łaską!
Gdyby nawet zatem nie było żadnej nagrody, winniśmy oddać się dziełu Bożemu.
Po raz kolejny możemy dostrzec, jak bardzo Bóg jest naszym Ojcem i jak z miłością traktuje słabość swoich stworzeń.

Czy zatem, jeśli Bóg nas usprawiedliwia przez swoją łaskę, uczynki, które wykonujemy dzięki Jego łasce, nie są Mu miłe i czy nie są one godne być przez Niego zaakceptowanymi?
Nie, oczywiście, że są Mu miłe, ponieważ przyjmuje, akceptuje On je darmowo i nie dlatego, że one na to zasługują, bo przecież niosą one na sobie ślady naszego grzechu.
Moje uczynki podobają się Bogu z racji wiary, z jaką je wykonuję i ponieważ jestem pewny w moim sumieniu, że okryje On ich niedoskonałości i plamy świętością Jezusa Chrystusa, aby je widzieć takimi, jakby były doskonałymi...

A zatem, ponieważ Bóg go wezwał, chrześcijanin nie jest usprawiedliwiony dzięki swoim uczynkom; i to nie dzięki nim zasługuje na to, że Bóg go kocha i że obdarza go zbawieniem.
Pismo Święte stwierdza, że żaden żyjący człowiek nie może być sprawiedliwym przed Bogiem, jeżeli Bóg podda go swemu osądowi.
Kto zaś z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie do niego, gdy powróci z pola: Chodź zaraz i zasiądź do stołu? Czy nie powie mu raczej: Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż się najem i napiję, a potem i ty będziesz jadł i pił? Czy dziękuje słudze, że uczynił to, co mu polecono? Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy (Ewangelia Łukasza 17,7-10).

Jeżeli nasze dobre uczynki do niczego nie służą, dlaczego zatem Bóg nam je nagrodzić w życiu obecnym, jak i w życiu przyszłym?
To nie na próżno Bóg obiecuje nam nagrodę tak na tym świecie, jak i w Niebie.
Jednakże nagroda ta nie jest nam dana w wyniku naszych zasług, ale dzięki Jego łasce.
A zatem byłoby całkowicie niemożliwym być usprawiedliwionym przed Bogiem przez wiarę, bez wykonywania dobrych uczynków, ponieważ wierzyć w Jezusa Chrystusa oznacza przyjąć Go takiego, jakiem się On nam daje i to wraz ze wszystkimi Jego obietnicami.
A obiecuje On nam nie tylko wyzwolenie z potępienia za nasze grzechy i pogodzenie nas z Bogiem, ale także odrodzenie nas przez swego Ducha, abyśmy mogli żyć święcie.

To po to, aby nas doprowadzić do świętości, Bóg wzywa nas najpierw do wiary.
Wiara jest drzwiami świętości, wdzięczności, skruchy, posłuszeństwa i miłości.
Przez nią jesteśmy osadzeni i ugruntowani w miłości, aby być wypełnionymi przez Boga: Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię, by sprawił według bogactwa chwały swojej, żebyście byli przez Ducha jego mocą utwierdzeni w wewnętrznym człowieku, żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości, zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą (List do Efezjan 3,14-19).

Przeczytajmy także:
Ø    Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny (List do Rzymian 6,22)
Ø    Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymywali od wszeteczeństwa (...), Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia (1 List do Tesaloniczan 4,3.7).
Ø    Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili (List do Efezjan 2,10).

A zatem, nie będąc dla nas zwolnieniem z posłuszeństwa, wszystko, czego dostępujemy w Chrystusie, jest źródłem świętości.
Bo w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz wiara, która jest czynna w miłości (List do Galatów 5,6).
Prawdziwa to mowa i chcę, abyś przy tym obstawał, żeby ci, którzy uwierzyli w Boga, starali się celować w dobrych uczynkach. To jest dobre i użyteczne dla ludzi (List do Tytusa 3,8).

Ci, którzy uwierzyli w Boga, winni zaangażować się w doskonalenie wypełniania dobrych uczynków.
Bóg jest pomny i na przysięgę, którą złożył Abrahamowi, ojcu naszemu, że pozwoli nam, wybawionym z ręki wrogów bez bojaźni służyć mu w świątobliwości i sprawiedliwości przed nim po wszystkie dni nasze (Ewangelia Łukasza 1,73-75).

Jakie winny zatem być nasze uczynki, zgodne z wolą Bożą?
Na zakończenie przeczytajmy i przypomnijmy sobie lub zapamiętajmy tekst, który pozostaje jako absolutnie fundamentalny dla każdego wierzącego, wyrażając od dziesiątków wieków niezmienną wolę Bożą:

Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

a) Obowiązki wobec Boga:
1. Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.
2. Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
3. Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego.
4. Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach. Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.

b) Obowiązki wobec naszych bliźnich i wobec nas samych:
5. Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
6. Nie zabijaj.
7. Nie cudzołóż.
8. Nie kradnij.
9. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
10. Nie pożądaj domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.
(2 Mojżeszowa/Księga Rodzaju 20,2-17)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz