piątek, 29 czerwca 2012

Chrześcijanin, a jego relacja z państwem/władzą cywilną

Historia Europy i krajów, która ona skolonizowała, obfituje w epizody ukazujące pragnienia kościelne narzucenia swojego autorytetu różnym ludom i ich władcom.
Często u korzeni takich przedsięwzięć była wola potwierdzenia powszechnego panowania Boga, ale często kończyło się ono poważnymi konfliktami, w których prawdziwe królowanie Boże było zaciemnione lub schodziło na plan znacząco daleki.

Dzisiaj jeszcze, pomimo, że poszukiwanie bezpośredniej władzy nad całymi narodami (tzw. Teokracja) zostało wyeliminowane z przynajmniej oficjalnych i formalnych programów kościelnych, idea społeczeństwa „chrześcijańskiego” nie zanikła całkowicie, jeśli czyta się niektóre programy „misji”, czy „re-ewangelizacji”.
Nostalgia „porządku chrześcijańskiego” w społeczeństwie pozostaje obecna u wielu, którzy – często w sposób wysoce nieuporządkowany – chcieliby, by autorytet Boga wszechmogącego był obecny już „tu i teraz” i to naturalnie reprezentowany przez ich (tę „właściwą”) instytucję kościelną.

Jaki typ relacji chrześcijanin powinien utrzymywać z władzami cywilnymi („państwa”)?
W kwestii tej wskazówki są liczne w Nowym Testamencie i ukazują, że kwestia ta była niezwykle istotną dla tworzących się wspólnot chrześcijańskich.

Problematyka prezentowana przez teksty biblijne jest zarówno teologiczna, jak i praktyczna.
U swoich podstaw, były to pytania:
Ø    Czy należy się państwu lojalność, a kiedy jest to już niewłaściwym kompromisem z władzą państwa?
Ø    W kontekście Cesarstwa Rzymskiego czy powinno się wybrać autorytet Boży czy państwa, a przede wszystkim kiedy i jak?

W takim klimacie pytań, stawianych w określonej sytuacji polityczno-społecznej Cesarstwa Rzymskiego (które trudno, nawet przy największej wyrozumiałości, posądzać o życzliwość dla chrześcijan), Apostoł Paweł uznaje rolę państwa i to rolę chcianą przez Boga samego.

Przeczytajmy, choćby tylko dla naszej informacji, trzy teksty biblijne, autorstwa Pawła Apostoła:

1. Z Listu do Rzymian 13,1-7:
Każdy człowiek niech się poddaje władzom zwierzchnim; bo nie ma władzy, jak tylko od Boga, a te, które są, przez Boga są ustanowione. Przeto kto się przeciwstawia władzy, przeciwstawia się Bożemu postanowieniu; a ci, którzy się przeciwstawiają, sami na siebie potępienie ściągają. Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę; jest ona bowiem na służbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próżno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie. Dlatego też i podatki płacicie, gdyż są sługami Bożymi po to, aby tego właśnie strzegli. Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć.

2. Z 1 Listu do Koryntian 6, 1-5:
Czy śmie ktoś z was, mając sprawę z drugim, procesować się przed niesprawiedliwymi, zamiast przed świętymi? Czy nie wiecie, że święci świat sądzić będą? A jeśli wy świat sądzić będziecie, to czyż jesteście niegodni osądzać sprawy pomniejsze? Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy? Cóż dopiero zwykłe sprawy życiowe? Jeśli macie do osądzenia zwykłe sprawy życiowe, to czemu powołujecie na sędziów tych, którzy w zborze się nie liczą? Mówię to, aby was zawstydzić. Czyż nie ma między wami ani jednego mądrego, który może być rozjemcą między braćmi swymi? 

3. Z 2 Listu do Koryntian 2,5-9:
Jeśli tedy ktoś zasmucił, to nie mnie zasmucił, lecz poniekąd - by nie powiedzieć za wiele - was wszystkich. Takiemu wystarczy ta kara, jaka została nałożona przez większość, tak, że przeciwnie, wy raczej powinniście przebaczyć mu i dodać otuchy, aby go przypadkiem nadmiar smutku nie pochłonął. Dlatego proszę was, abyście postanowili okazać mu miłość. Po to zresztą i pisałem, aby was wypróbować, czy we wszystkim jesteście posłuszni.

Jeżeli przeczytamy teksty te uważnie i poddamy je rzetelnej medytacji, zauważymy, że poddanie chrześcijanina władzy nie ma charakteru „ślepego”, ale jest czujne i krytyczne. Autorytet państwa nie jest i nie może być porównywalny z autorytetem Bożym.
Bóg „delegował” państwu pewien autorytet, który ma za cel obronę dobra wspólnego i karanie zła.
Autorytet państwa nie jest zatem absolutny; jest on ograniczony jego rolą gwaranta pewnego porządku.

Bardzo ciekawe są w tej kwestii słowa jednego ze znaczących teologów luterańskich, Oskara Cullmanna (1902-1999, specjalisty egzegezy Nowego Testamentu i historyka Kościoła pierwotnego): „Chrześcijanin zna miejsce, jakie państwo zajmuje w Bożej ekonomii zbawienia; wie on dlaczego państwo może rozróżnić dobro od zła. Z tej właśnie racji chrześcijanin może – pomimo, że mogłoby się to wydać paradoksalnym – uznać w państwie, choćby było ono pogańskie, jego najwyższą godność, którego to uznania nie może dokonać obywatel nie-chrześcijanin. Niemniej, ta sama racja nakazuje mu utrzymać wobec państwa postawę krytyczną i czuwać, aby państwo nie oddaliło się w żaden sposób od porządku Bożego”.

A zatem, będąc poddanym władzom cywilnym, chrześcijanin pozostaje w ostatniej instancji poddany autorytetowi Bożemu (uwaga: nie mylić go z autorytetem instytucji kościelnej!).
Będzie on uważny na wszelkie totalitarne nadużycia władzy i będzie świadczył o swoim przywiązaniu do autorytetu Bożego i do wartości Ewangelii (1 List Piotra 2,13-17:
Bądźcie poddani wszelkiemu ludzkiemu porządkowi ze względu na Pana, czy to królowi jako najwyższemu władcy, czy to namiestnikom, jako przezeń wysyłanym dla karania złoczyńców, a udzielania pochwały tym, którzy dobrze czynią. Albowiem taka jest wola Boża, abyście dobrze czyniąc, zamykali usta niewiedzy ludzi głupich, jako wolni, a nie jako ci, którzy wolności używają za osłonę zła, lecz jako słudzy Boga. Wszystkich szanujcie, braci miłujcie, Boga się bójcie, króla czcijcie).

Wreszcie, nie zapomni on o modlitwie za tych, którzy sprawują władzę (1 List do Tymoteusza 2,1-2: Przede wszystkim więc napominam, aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz