piątek, 25 maja 2012

Kilka zasad protestantyzmu historycznego


Współcześnie (co jest naturalne) bardzo często zapominamy o wzajemnym uzupełnianiu się refleksji najważniejszych autorów tradycyjnej duchowości i teologii protestanckiej. 
Wydaje nam się, że należy unikać przeciwstawiania ich sobie wzajemnie, a przede wszystkim należy skupić się na właściwym zrozumieniu współprzenikania się ich myśli, która powstawała – co także uczciwie trzeba przyznać – nie bez napięć między niektórymi z nich (myślimy tu przede 
wszystkim o Lutrze i Zwinglim). 
Niemniej, to właśnie współprzenikanie w dyskusji  doprowadziło do powstania wzajemnie uzupełniających się elementów nauki chrześcijańskiej.  
Poniżej chcemy poświęcić kilka linii przypomnieniu niektórych z głównych zasad, które wypracowali najważniejsi Ojcowie Reformacji XVI w., przede wszystkim w odniesieniu do lektury Pisma Świętego. 
Jesteśmy przekonani, że zasady te, kryteria przez nich wypracowane, mogą być także dzisiaj pomocne chrześcijanom pragnącym czytać, poznawać, rozumieć, a przede wszystkim wierzyć i żyć zgodnie ze Słowem Bożym.
Chodzi tu przede wszystkim o : 
Ø zasadę chrystologiczną Marcina Lutra, 
Ø reformowane zasady hermeneutyczne (sposób interpetacji tekstów biblijnych) wypracowane przez Ulryka Zwingliego, 
Ø tzw. „wewnętrzne świadectwo Ducha Świętego” – zasadę Jana Kalwina.  


Luter – zasada chrystologiczna 
Jest rzeczą bardzo znaną, ale pomimo to wartą przypomnienia, że to studiując List Pawła do Rzymian, Marcin Luter doszedł do wniosków, które będą stanowić centrum jego refleksji: „...wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie” (Rzymian 3,23-24). 
W tym fragmencie Pisma Świętego Luter odkryje na nowo zasadę, którą umieści w centrum swojej teologii: tylko wiara w Jezusa Chrystusa czyni człowieka sprawiedliwym w oczach Bożych. Praktyki religijne tamtej epoki, mające prowadzić do zdobywania zasług przed Bogiem, a w ich wyniku otrzymanie zbawienia, są przez Lutra uważane jako nie posiadające żadnej wartości, a nawet więcej – zakłamujące wiarę. 
Reformacja będzie bogato korzystała z konsekwencji tej zasady „usprawiedliwienia przez wiarę”: od tego momentu bezpośredni 
dostęp do Boga przez Chrystusa jest możliwy dla każdego ochrzczonego. Jest to 
to, co Luter nazwie później „powszechnym kapłaństwem wierzących”. 
Każdy chrześcijanin jest zatem kapłanem, a jedynym pośrednikiem pomiędzy nim i Bogiem jest Logos, Słowo, to znaczy Chrystus. 
Lutrowa koncepcja Pisma jest pasjonująca i bogata w następstwa. 
Jego zasadą hermeneutyczną (to znaczy sposobem interpetacji tekstów biblijnych) jest, że tym, co stanowi podstawę autorytetu Biblii, jest fakt Chrystusa w działaniu. Biblia jest jakby „miejscem”, w którym spotyka się, dostrzega działanie Chrystusa. Tu warto przywołać porównanie przez Lutra Biblii do żłobka, a dziecięcia w niej do Chrystusa. Biblia jest zatem jakby zasobnikiem, z którego czerpie się i dzięki któremu spotyka się Słowo – Chrystusa. 
Odkrycie duchowe Lutra i jego lektura chrystologiczna (to znaczy odnosząca się i kładąca nacisk na osobę Chrystusa) doprowadziły go do swoistej „hierarchizacji” ksiąg biblijnych (oczywiście ta „hierarchizacja” ma u niego wymiar pedagogiczny, tzn. ułatwiający zrozumienie, bądź bardziej wyraziście przedstawiając znaczenie Chrystusa, Słowa Wcielonego). 
Księgi w tym wymiarze „uprzywilejowane” dla Lutra to Listy Pawła, a przede wszystkim List do Rzymian, Ewangelia Jana i 1 List Piotra. Tu należy przypomnieć, że to w tym ostatnim liście „powszechne kapłaństwo wiernych” znajduje swój najbardziej wyraźny fundament biblijny (1 Piotra 2, 4-9). 
Zgodnie ze swoją zasadą hermeneutyczną (podkreśleniem znaczenia Chrystusa) Luter przypisuje „mniejsze znaczenie” niektórym księgom biblijnym, jak np. List Jakuba, trzy Listy Jana i Księga Objawienia (Apokalipsa). Uwaga: „mniejsze znaczenie” nie oznacza tutaj w rozumieniu Lutra braku natchnienia Bożego tych pism; widział on w nich mniej zaznaczone akcenty w kwestiach, które wydawały mu się wiodące dla nauczania wierzących, tak bardzo sprowadzonych na manowce nauczaniem Kościoła w ciągu wieków, który „zapomniał” o tym, co stanowić winno centrum nauczania. 
Po przetłumaczeniu Nowego Testamentu na język niemiecki (czyli pragnąc upowszechnić letkurę Biblii), Luter wspomagany przez swoich współpracowników, podejmie się pracy nad Starym Testamentem, biorąc za podstawę tekst oryginalny hebrajski (tzn. nie grecki tzw. Septuaginty, czy łaciński Vulgaty). Takie działanie doprowadzi go do nie uznawania za kanoniczne (tzn. mające wartość bezdyskusyjnie natchnioną przez Boga) księg biblijnych, które nie byłyby napisane po hebrajsku. Chodzi tu przede wszystkim o pozostawienie niejako na boku ksiąg tzw. deuterokanonicznych (czyli dosłownie włączonych „później” do kanonu ksiąg Biblii; napisanych nie po hebrajsku, a po grecku), czyli np. 1 i 2 Machachabejskich, Syracydesa, itd.... 
Od tego momentu będą one nazwane apokryfami (tzn. takimi, których autentyczność jest conajmniej wątpliwa). 
Aż do wieku XIX księgi tę będą w Bibliach protestanckich umieszczane na końcu Starego Testamentu. Brak ich we współczesnych wydaniach Biblii protestanckich nie jest oryginalnym wymysłem protestantyzmu historycznego, ale niejako pomysłem importowanym ze świata anglosaskiego. On to doprowadził do upowszechnienia praktykę ich całkowitego wyłączenia z nowych edycji Biblii. 
Luter był początkowo przekonany, że Pismo ma jeden – wyłącznie - sens. Niemniej, już podczas ewangeliczno-społecznych rewolucji chłopskich w latach dwudziestych XVI w. poczuł się niejako skonfrontowany z wieloraką interpretacją tekstów biblijnych. 
Luter był człowiekiem o genialnej intuicji. 
Aby dzielić się swoją myślą skorzystał obficie z upowszechniającej się techniki druku (taniego) i ostatnie lata swojego życia poświęcił studium tekstów biblijnych w językach oryginalnych i oddał się całkowicie uczynieniu ich znaczenia jasnym i przejrzystym, a szczególnie zawartą w nich prawdę Objawienia. 
W momencie śmierci Lutra zostało opblikowanych 430 edycji jego tłumaczenia Biblii. 
I – co możemy my sami łatwo stwierdzić – zgodnie z jego głębokim pragnieniem, nowo wierzący chrześcijanie mieli już bezpośredni dostęp do tekstów Pisma i do jego centrum Objawienia: Logosu, Chrystusa żywego. 


Zwingli – zasady hermeneutyki reformowanej
Ulryk Zwingli, Reformator miasta Zurychu, potwierdza, podobnie jak Luter, klarowność Pisma Świętego, Słowa Bożego, odróżnialnego od słów ludzkich. Zwingli uważa, że ta klarowność, jasność Pisma, pochodzi z jego źródła, Jezusa Chrystusa - światła świata - oraz Ducha Świętego. 
Według Zwingliego: wszystko to, co dotyczy wiary, winno być regulowane przez Pismo Święte i nie potrzebuje aprobacji Kościoła. 
Biorąc Zwingliego za słowo, pewna ilość kaznodziejów radykalnych, będących w opozycji do wszelkiego kompromisu z władzami politycznymi miasta Zurychu, wystąpi jako swoista „lewica” wobec Reformatora. 
Według nich, Kościół Zurychu nie stał się reformowany zgodnie z „czystą” Ewangelią. 
Odrzucali oni np. wszelką wartość chrztu dzieci i zaczęli wymagać, aby ponownie chrzcić w wieku dorosłym; praktyka ta doprowadzi do nazywania ich „anabaptystami”. 
Zwingli zaangażuje się wówczas w dyskusję biblijną przeciw argumentom używanym przez radykałów i doprowadzi do ustalenia kilku reguł hermeneutycznych (zasad lektury Pisma):
Ø konieczność zwracania uwagi na kontekst czytanych fragmentów; i to nie tylko kontekst bezpośredni (to znaczy najbliższy czytanemu tekstowi), ale także ten szerszy – 
całości danej księgi biblinej, a nawet całej Biblii; 
Ø konieczność wzięcia pod uwagę tekstu oryginalnego, hebrajskiego i greckiego, z ich wariantami lektury; 
Ø konieczność umieszczenia danego tekstu we współzależności  z innymi tekstami analogicznymi. 
Jeżeli istnieje gdzieś wielość znaczeń możliwych lub też sens ich jest zaciemniony, należy wybrać znaczenie zgodne z Ewangelią, Dobrą Nowiną Jezusa Chrystusa, z wiarą, z miłością, z sensem, który wielbi Boga. 
Aby formować kaznodziejów do takiej praktyki interpretacji Pisma Świętego Zwingli zorganizuje w Zurychu codzienny kurs egzegezy (tłumaczenia, rozumienia, interpretacji tekstu) Starego Testamentu, czytanego w swej ciągłości, po hebrajsku, zgodnie z tekstem oryginalnym i porównując go z Vulgatą (tłumaczeniem łacińskim) oraz Septuagintą (greckim tłumaczeniem Starego Testamentu). 
Po każdym z takich ćwiczeń egzegetycznych następowało kaznodziejskie ćwiczenie publiczne - głoszenie słowa ludowi, mające za podstawę tekst poprzednio przestudiowany. 


Kalwin –wewnętrzne świadectwo Ducha Świętego 
Szkoła egzegezy Zwingliego znajdzie swoje naśladownictwo w osobie Jana Kalwina, w Genewie. Pochodzący z Francji Reformator przyjmie te same pozycje w lekturze Biblii, ale je też usystematyzuje. 
Dla Kalwina Pismo Święte jest skarbem, kluczem, który otwiera nam Królestwo Boże. 
Pismo mówi nam jakiego Boga mamy czcić i objawia nam misję, jaką On nam powierza. 
Jest ono przewodnikiem, który nie pozwala, aby nasze życie popadło w błędy, światłem, które oświetla ciemności tego świata. 
Tylko ono nas żywi do życia wiecznego. 
Jest ono czystym Słowem Bożym, które nas wyzwala ze smutku zatracenia. 
Lektura Biblii jst zatem fundamentalna. 
A kwestia Ducha Świętego?
Bez Biblii, świadectwo Ducha Świętego pozostaje niewyrażalne. 
Bez świadectwa Ducha Świętego, Biblia pozostanie w naszych oczach księgą, jak wiele innych ksiąg ludzkich. 
A zatem, to wyłącznie przez Słowo Boże (i tylko przezeń) Duch Święty mówi do nas. 
To przez Ducha Świętego (i tylko dzięki Niemu) Słowo Boże nas inspiruje. 
Ostatnie z wydań monumentalnego dzieła Jana Kalwina, Nauczania religii chrześcijańskiej, poświęca cztery rozdziały Pismu Świętemu. 
Kalwin stwierdza w nich, że autorytet Biblii nie ma swego fundamentu w ocenie, opinii Kościoła, ale w świadectwie Ducha Świętego. 
Te cztery rozdziały podają całość nauczania o autorytecie Pisma Świętego, przedstawiając i zestawiając argumenty nie tylko przeciwko pozycjom katolickim, ale i tym, prezentowanym przez radykałów-spirytualistów. 
Pismo zajmuje zatem nadrzędną i suwerenną pozycję: jest ono regułą wszelkiej prawdy, zawiera wszystko, co jest niezbędne do służby Bogu i do naszego zbawienia. 
Wzystko musi być poddane egzaminowi, regulowane i reformowane zgodnie z Pismem; włącznie z reformą Kościoła. 
Zachowanie to znajduje swoje odzwiercielenie w znanym powiedzeniu: Ecclesia reformata semper reformanda (tzn. Kościół reformowany musi stale się reformować). 
Trzeba jeszcze dodać, że Kalwin, pośród innych reformatorów, jest tym, który dał tak głębokie znaczenie i autorytet Biblii, w jej całości, nie wyłączając Starego Testamentu (vide wyżej Luter). 
Wielką aspiracją życiową Kalwina było pozostać na stałe, być bez ustanku uczniem Pisma Świętego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz