sobota, 18 lutego 2012

Małżeństwo, rozważań część II

W ramach pracy nad rozważaniem etyki chrześcijańskiej proponujemy Czytelnikowi kilka elementów refleksji, związanych z kwestią małżeństwa; tak, jak je nam prezentuje nauczanie Pisma Świętego. 


1. Powtórne małżeństwo po śmierci współmałżonka. 


Apostoł Paweł w Liście do Rzymian pisze: 
A zatem, jeśli za życia męża przystanie do innego mężczyzny, będzie nazwana cudzołożnicą, jeśliby jednak mąż zmarł, wolna jest od przepisów prawa i nie jest cudzołożnicą, gdy zostanie żoną drugiego męża (Rz 7,3).
Podobnie ważnym tekstem Pawłowym jest ten z 1 Listu do Koryntian: Żona związana jest tak długo, dopóki żyje jej mąż; a jeśli mąż umrze, wolno jej wyjść za mąż za kogo chce, byle w Panu. (1 Kor 7,39). 
Jak widać zatem wyraźnie, po śmierci współmałżonka Pismo Święte nie widzi żadnej przeszkody, aby nowy związek małżeński mógł zostać zawiązany. 
Nie jest to tylko kwestia przyzwolenia, ale Paweł wręcz zachęca wdowy, którzy taki krok mogą podjąć, a nawet powinni go podjąć: Chcę tedy, żeby młodsze wychodziły za mąż, rodziły dzieci, zarządzały domem i nie dawały przeciwnikowi powodu do obmowy (1 Tymoteusza 5,14). 


Mając świadomość, że życie nie jest rzeczywistością wirtualną, ale codziennością ludzi z krwi i kości, Paweł posuwa się aż do nakazywania małżeństwa tym wdowom, które znajdują trudność w powstrzymywaniu ich temperamentu seksualnego:  A mówię tym, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz wdowom: Dobrze zrobią, jeśli pozostaną w tym stanie, w jakim ja jestem. Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan 
małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć (1 Kor 7,8-9). 




2. Poligamia (wielożeństwo) w Nowym Testamencie? 


Tu tylko gwoli ciekawostki kilka elementów ukazujących nam, jak łatwo popaść w błąd czytając teksty biblijne związane z małżeństwem. 
Bardzo często błędnie rozumie się teksty 1 Listu do Tymoteusza 3,2 (Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony...) i do Tytusa 1,6, chcąc wykazać, że starszy (prezbiter), biskup (zależnie od tłumaczenia tego tekstu), czy diakon, winien ożenić się tylko raz (czyli, że po śmierci małżonki już drugi raz nie mógłby absolutnie ożenić się). Jest to poważne nieporozumienie, co do realnego znaczenia tego tekstu. 
Tekst ten mówi po prostu (odnosząc się do ówczesnej rzeczywistości historycznej), że ponieważ monogamia jest rzeczywistością chcianą przez Boga, a środowiska, w jakich pierwszym chrześcijanom przyszło żyć, były nierzadko poligamiczne, odpowiedzialni Kościoła mają być wzorem modelu Bożego – monogamii.  
Zdarzali się i tacy w pierwszych wspólnotach, którzy po nawróceniu z pogaństwa, żyjąc wcześniej w poligamii, w imię zasady z 1 Kor 7,17.20.24 nie oddalali swych żon, ale nie mogli zostać prezbiterami (starszymi), biskupami lub diakonami. 


Być może szokuje nas stwierdzenie, jakoby w czasach Nowego Testamentu istniała jeszcze poligamia. 
Niemniej, była ona faktem nie tylko dotyczącym nawróconych z pogan, ale i z Żydów żyjących w diasporze. 
Wiemy ze świadectw historycznych, że prawodawstwo rzymskie, w roku 212 w tzw. lex Antoniana de civitatae czyniła monogamię legalną dla rzymian, ale wyłączała z tego prawa specyficznie Żydów.  
W roku 285 Dioklecjan uznał za konieczne zniesienie tego wyjątku, by w 393 r. zostało wydane przez Teodozjusza specjalne prawo przeciwko poligamii, wciąż istniejącej wśród Żydów. 
Jako ciekawostkę możemy dodać, że poligamia będzie istniała wśród Żydów aż do XI w. 
Podobnie i greckie kontrakty małżeńskie wskazują na istnienie częstej praktyki wielożeństwa. 


Potraktujmy te kilka wersetów o poligamii jako krótki wykład świadczący o złożoności dziejów ludzkich, którym także Pismo Święte daje wyraźne świadectwo. 




3. Małżeństwo po rozwodzie. 


Winniśmy pamiętać, że Ewangelia według Mateusza 5,32 zawiera wyraźnie ostrzeżenie przed zawieraniem związków, będących cudzołóstwem, za wyjątkiem „wszeteczeństwa”, które jest warunkiem uprawniającym do rozwodu akceptowalnego przez Pismo. 
Nie będziemy w tym artykule głębiej wchodzić w rozważanie tego elementu, musimy jednak pamiętać, że zgodnie ze Słowem Bożym istnieją sytuacje, w których rozwód nie jest grzechem, a zatem stanowi możliwość zawarcia nowego związku małżeńskiego. 


Baczna analiza językowa 1 Listu do Koryntian 7,27.28a wskazuje, że Paweł mówi tam o „uwolnieniu”, nie następującym po śmierci współmałżonka, ale po rozwodzie. 
Możemy zatem z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że wszędzie, gdzie Pismo Święte akceptuje rozwód, akceptuje ono także powtórne małżeństwo. 
Każda zatem osoba, która rozwiodła się poprawnie, zgodnie z Pismem (jak pisze 1 Kor 7,27 – została uwolniona od swoich zobowiązań), może się ponownie ożenić, wyjść za mąż. 


Pozostaje jednak pytanie: co mają jednak zrobić osoby, które nie rozwiodły się poprawnie, to znaczy zgodnie z warunkami Pisma? 
To znaczy osoby, których rozwód jest naznaczony grzechem lub też osoby, które co prawda rozwiodły się zgodnie z Pismem, ale mają nadal zobowiązania płynące z wcześniejszego związku? 
Czy osoby te są wolne, by powtórnie zawiązać związek małżeński? 


Każdorazowo w Nowym Testamencie akcent jest położony na małżeństwo w Panu (por. 1 Kor 7,39). A zatem każdorazowo wierzący muszą z całą uwagą i odwagą poddać rozwadze ich decyzję. 
Rolą Kościoła w takiej sytuacji jest im pomóc w decyzji, przedstawiając w sposób szczery, ale i pełen szacunku, w duchu pomocy, każdorazową złożoność tego typu sytuacji. 


Co natomiast można byłoby powiedzieć o osobach « z przeszłością”, to znaczy o tych, o których Paweł mówi w Liście do Efezjan 4,19, że mając umysł przytępiony, oddali się rozpuście dopuszczając się wszelkiej nieczystości z chciwością. 
Kościół ma w ich życiu do odegrania niezwykle ważną rolę w kwestii rozpoznania przez nich grzechu i nawrócenia, pamiętając zawsze, że wraz z nawróceniem rozpoczyna się nowa historia życia dla każdego nawróconego. 


Pomoc  Kościoła nie może mieć zatem charakteru niszczącego, ale – pozostając w prawdzie – zawsze mieć na celu tę nową historię życia, która jest nam przez Pana obiecana. 
Pamiętajmy to, co niestety w szeregu Kościołów zapomina się w ferworze walki „o prawdę biblijną”, która w szeregu sytuacji zmienia się w swoistą zajadłość wobec innych (niezwykle rzadko wobec siebie samych...). 
Paweł Apostoł pisze: Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego (1 Koryntian 6,9-11). 
Jest w tym tekście jasno podkreślone, że kiedy ktoś nawraca się, jego grzech jest mu wybaczony, co oznacza bardzo konkretne konsekwencje: jest on obmyty i uświęcony! Warto o tym fakcie pamiętać, z całą jego możliwą aplikacją we wszystkich domenach praktycznych życia ludzkiego, w jego wymiarze indywidualnym i wspólnotowym. 


Ten, który wyznawszy swój grzech, doznaje Bożego wybaczenia i z całą konsekwencją wyżej cytowanego tekstu Pawła nie jest już  wszetecznikiem, ani bałwochwalcą ani cudzołożnikiem, ani rozpustnikiem, ani mężołożnikiem, ani złodziejem, ani chciwcą, ani pijakiem, ani oszczercą, ani zdziercą. 
Wielu chrześcijanom trudno jest zaakceptować taki wymiar wybaczenia grzechów, ale jest to wyłącznie ich problem osobisty, wyraźnie sprzeczny z działaniem łaski, która właśnie dlatego jest łaską!


Wybaczenie grzechów zawiera w sobie nie tylko oczyszczenie osobiste, ale także przywrócenie społeczności ze wszystkimi członkami Kościoła Chrystusowego (por 2 Kor 2,7-8). 


Tym, którzy nadal nie mogą zaakceptować w wielu konkretnych sytuacji życia pełnego działania łaski, warto przypomnieć, że Rachab (kobieta cudzołożna), która wyszła za mąż za Salmę, stanowi część genealogii Mesjasza!
Pdobnie Dawid i Batszeba popełnili cudzołóstwo (nie wspomniawszy już o morderstwie zorganizowanym na mężu Batszeby przez Dawida), a pomimo tego Jezus, jako Mesjasz, jest nazywany Synem Dawida...


Kto zresztą spośród nas nie popełnił grzechu? 


Wszystkie podane uwagi wyżej nie mają na celu minimalizowania straszności każdego grzechu, ani też banalizowania faktu cudzołóstwa. Niemniej, i jest to fakt ściśle biblijny – także cudzołóstwo i rozwód niezgodny ze wskazaniami biblijnymi nie są grzechami niewybaczalnymi!
To, co Bóg oczyścił, żaden z ludzi nie ma prawa głosić nieczystym!
Dlaczego np. powtórny związek byłby zakazany nawróconym osobom, które przed nawróceniem otrzymały rozwód obciążony grzechem, a nie miałby być zabroniony nawróconym mordercom, oszczercom, czy zdziercom (a także innym, pozostałym kategoriom grzeszników, cytowanym w 1 Liście do Koryntian?


Jeżeli żal za grzechy jest szczery, grzechy są całkowicie wybaczone w Chrystusie (por. 1 Kor 6,11). 
Jeżeli nawrócenie przynosi owoce z nim związane, jesteśmy zobowiązani przede wszystkim pomóc innym żyć nowym życiem, a nie niszczyć go w źle pojętym nie-biblijnym radykalizmie, będącym często projekcją własnych strachów, obaw, nieporządków duchowych. 
Szczere nawrócenie, jeśli jest prawdziwie szczere, przypomina przykład Dawida (por. Ps 51,38). 
Grzesznik nawrócony uznaje poważną naturę swego grzechu i stara się przynieść owoce godne nawrócenia. 


Grzech zawsze jest straszny, potworny, ale łaska jest zawsze większa niż grzech najstraszniejszy ze strasznych (por. Rz 5,20): A zakon wkroczył, aby się upadki pomnożyły; gdzie zaś grzech się rozmnożył, tam łaska bardziej obfitowała, żeby jak grzech panował przez śmierć, tak i łaska panowała przez usprawiedliwienie ku żywotowi wiecznemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz