sobota, 26 listopada 2011

Kwestia urzędów/posług/ministeriów kościelnych

Celem tego krótkiego rozważania nie jest przedstawienie oczywiście całości teologii związanej ze wszystkimi posługami w Kościele (Kościołach). 
Ze względów praktycznych (tzn. uważając, że mają one największy wpływ na myślenie w Kościele), ale także z przekonania, że są one podstawową różnicą w dialogu instytucjonalnym między Kościołami, proponujemy przez moment zatrzymać się nad urzędem kapłańskim w Kościele Katolickim i nad urzędem/posługą kościelną głoszenia Słowa w Kościołach Reformacji. 




1. Koncepcja rzymsko-katolicka.


W Kościele katolickim posługa kapłańska (urząd kapłański) ma znaczenie kluczowe dla funkcjonowania Kościoła, przede wszystkim z racji teologii podkreślającej, że podstawowym „narzędziem” łaski jest sakrament, którego udzielać mogą wyłącznie (poza małżeństwem) księża (kapłani) Kościoła katolickiego. 
Kapłaństwo ma swoje trzy stopnie: diakona, prezbitera i biskupa, przy czym to biskkup dysponuje „pełnią kapłaństwa” i może wyświęcać (ordynować) innych kapłanów. 


Zacytujmy dwa istotne teksty dla doktryny katolickiej. 


Pierwszy, to tzw. Katechizm Rzymski zwany także Katechizmem Soboru Trydenckiego (Catechismus ex decreto Concilii Tridentini ad parochos Pii V jussu editus, Romae, 1566 r.). 
Dokument ten jest niezwykle ciekawy z punktu widzenia protestantów, ponieważ był ścisłym następstwem i reakcją na rozwijającą się w XVI wieku Reformację. 
Jego sformułowania są bardzo klarowne, nie pozostawiające wątpliwości co do ich treści; przekazują treść w sposób prosty, a nawet surowy... 
Tu w kwestii kapłaństwa katolickiego: 








„Jeżeli ktoś powiedziałby, że w Nowym Testamencie nie ma kapłaństwa widzialnego 
i zewnętrznego, lub że nie istnieje władza konsekrowania i ofiarowania prawdziwego ciała i krwi Pańskiego, i odpuszczania i zatrzymywania grzechów, ale że istnieje tylko jeden urząd i jedna prosta posługa głoszenia Ewangelii; lub że ci, którzy głoszą (kazania) nie muszą być koniecznie kapłanami: ten niech będzie wyklęty.” (Sess. XXIII, Can. 1, Denz. 961).


Dwa kolejne cytaty pochodzą ze współczesnego Katechizmu Kościoła Katolickiego z 1992 (tekst cytowany za wyd. Pallotinum 1994):
„1547 Kapłaństwo urzędowe (...) przyczynia się ono do rozwoju łaski chrztu wszystkich chrześcijan. Jest ono jednym ze środków, przez które Chrystus nieustannie buduje i prowadzi swój Kościół. Dlatego przekazuje się je przez osobny sakrament, a mianowicie sakrament święceń.”
„1548 W służbie eklezjalnej wyświęconego kapłana jest obecny w swoim Kościele sam Chrystus jako Głowa swojego Ciała, jako Pasterz swojej trzody, Arcykapłan odkupieńczej ofiary, Nauczyciel Prawdy. To właśnie wyraża Kościół, mówiąc, że kapłan na mocy sakramentu święceń działa "w osobie Chrystusa-Głowy" (in persona Christi Capitis):
Jest więc jeden i ten sam Kapłan, Chrystus Jezus, którego najświętszą Osobę zastępuje kapłan. Ten ostatni bowiem dzięki konsekracji kapłańskiej upodabnia się do Najwyższego Kapłana i posiada władzę działania mocą i w osobie samego Chrystusa (virtute ac persona ipsius Christi).
Chrystus jest źródłem wszelkiego kapłaństwa: kapłan Starego Prawa był figurą Chrystusa, a kapłan Nowego Prawa działa mocą i w imieniu samego Chrystusa.”


Niezależnie od różnic w języku, wynikających przede wszystkim z kontekstu historycznego i towarzyszących temu faktowi emocji, należy wyróżnić w nauce katolickiej o urzędzie kapłańskim dwa podstawowe stwierdzenia. 
Pierwszym jest, że urząd, posługa kapłańska jest oddana sakramentom. 
Ordynacja kapłańska zresztą już sama z siebie w nauce katolickiej jest sakramentem. Ma ona za cel pozwolić na udzielanie sakramentów (przede wszystkim tzw. sakramentu ołtarza, czyli Mszy), niezbędnych do otrzymania łaski. 
Drugi element to ten, że posługa (urząd) ta jest w swojej istocie kapłaństwem, taka zresztą jest jej nazwa. 
Księża są „kapłanami”, a papież w logice tej jest najwyższym kapłanem (w tradycji katolickiej w ciągu wieków nosząc właśnie tytuł „Pontifex Maximus”). 


Z mocy ich ordynacji kapłańskiej („święceń”), ci którzy zostali w ten sposób w sposób jasny wyłączeni ze wspólnoty wiernych (nie przeczy temu zresztą nauka o powszechnym kapłaństwie wiernych w wersji nauczanej w Katechizmie z 1994...). 
Art. 1538 Katechizmu z 1994 r. mówi o szczególnym darze Ducha Świętego, który to jest udzielony wraz z sakramentem kapłaństwa. Tak rozumiana nauka o urzędzie kapłaństwa prowadzi do sformułowania koncepcji Kościoła hierarchicznego, Kościoła jakby dwóch dynamik...: księża stanowią „Kościół nauczający”, zaś wierni (tzw. świeccy) stanowią - również z samego faktu takiej koncepcji – „Kościół nauczany”...


Zgodnie z art. 1582 „Sakrament święceń wyciska również niezatarty charakter duchowy i nie może być powtarzany ani udzielany tylko na pewien czas”. 
W sposób powszechny naucza się zresztą w Kościele Katolickim szacunku i czci, jaki wierni (świeccy) winni okazywać ich kapłanom, jako tym, którzy działają w „osobie Chrystusa” (w działaniach sakramentalnych). 
Kodeks Prawa Kanonicznego nazywa „świętokradztwem” czynny atak wiernego, którego ten dokona przeciw kapłanowi katolickiemu (z intencją ataku na jego kapłaństwo).


Dla świeckich jest elementem niezwykle ważnym poddanie się nauczaniu biskupów i księży... 
Konstytucja „Lumen Gentium” Soboru Watykańskiego II mówi (w punkcie 22): „Biskupi przestrzegając wiernie prymatu i przodownictwa Głowy swojej, sprawują własną władzę dla dobra swoich wiernych, a także dla dobra całego Kościoła, Duch Święty zaś ustawicznie umacnia jego organiczną strukturę i zgodę (...) Ta sama władza kolegialna może być sprawowana wespół z papieżem przez rozproszonych po świecie biskupów, byle tylko Głowa Kolegium wezwała ich do kolegialnego działania albo przynajmniej zatwierdziła jednakową działalność przebywających w rozproszeniu biskupów lub dobrowolnie ją przyjęła, tak żeby  stała się ona prawdziwym aktem kolegialnym.”


Można zatem podkreślić, że sakrament kapłaństwa w swoich trzech formach formach (podając zstępnie): episkopatu (pełni kapłaństwa), prezbiteratu i diakonatu stanowi wręcz konstytuwną część Kościoła. 


2. Kościoły Reformacji. 


Dla zrozumienia całości teologii ministeriów/posług w protestantyzmie, należy przede wszystkim zauważyć, że Reformatorzy rozważając kwestię środków, jakimi łaska Boża „dociera” do wierzącego, przyjęli jeden podstawowy – Słowo. 


Słowo to (w znaczeniu - Słowo Boże) może docierać przez głoszenie kazań, ale także w indywidualnej pracy duszpasterskiej. 


To Słowo daje moc i sens sakramentom. 
A zatem podstawową funkcją, podstawową posługą, jaką Kościół może powierzyć niektórym ze swoich członków jest posługa Słowa, urząd głoszenia Słowa. 
Jest ona podstawowym ministerium/posługą, która ma ogromną ważność dla Kościoła. 


Posługa Słowa


Luter w głoszeniu Słowa podkreślał aspekt potrzeby głębi świadectwa - świadectwa pełnego przekonania, „zarażającego” innych swoim pochwyceniem łaską i byciem żywionym przez Boże przesłanie Ewangelii. 


Dla Melanchtona posługa Słowa była urzędem nauczania. Miała ona polegać na solidnym wykładzie nauczania biblijnego. 


To Zwinglemu przypisuje się zazwyczaj pojęcie „pastorstwa”. Pastor w dziełach Zwinglego jawi się jako ktoś walczący, kto odważnie atakuje (zgodnie z Jn 10,11-18) wilka, który zagraża jego owcom. 
Także Zwingli przedstawia nauczanie, jako normalną aktywność pastorską. 
Kaznodzieja musi przede wszystkim jasno i w sposób zrozumiały wyjaśniać prawdy zawarte w Ewangelii, ma podkreślać pokój jaki one ze sobą niosą oraz zobowiązania do jakich wzywają. 


Bucer, którego niektórzy nazywają „pietystą” wśród Reformatorów, twierdzi, że kazanie ma przede wszystkim mieć za cel uczynienie słuchaczy lepszymi, działając na ich sumienia i serca. 
Ma ono budować (w podstawowym sensie) przekonanie i świadomość chrześcijańską w duszy każdego słuchacza i budować braterską wspólnotę. 


Głoszenie, jakie proponował Kalwin, wyróżnia się przede wszystkim przez pełen intelektualnej mądrości wykład Słowa, a jednocześnie bardzo mocne i praktyczne osadzenie go w życiu codziennym wiernych. 
Kalwin, który był bez wątpienie największym egzegetą (czyli specjalistą interpretacji Biblii) swojego wieku, wykazywał jednocześnie głębię przejęcia duszpasterskiego. 


Duszpasterstwo indywidualne


Jeśli chodzi o duszpasterstwo indywidualne, to jest ono związane w tradycji historycznych Kościołów Reformacji z posługą Słowa. 


Przez Lutra, było ono podtrzymane w formie spowiedzi indywidualnej, do której Luter zachęcał i której pozytywne efekty zawsze podkreślał (tu uwaga: dla Lutra nie ma „obowiązku” spowiedzi, podobnej jak w Kościele katolickim, ani też nie ma obowiązku wyznania „wszystkich” grzechów). 


Oecolampadius jako pierwszy opracował projekt opieki duszpasterskiej, którą miałoby sprawować ciało tzw. cenzorów w służbie wspólnoty religijnej. 


Bucer, w sposób zbliżony do Lutra, kładł nacisk na służbę wzajemnego zachęcania się, upominania się, a także umacniania się przez wierzących. 
Inspirowany myślą Oecolampadiusa starał się zorganizować opiekę duszpasterską, sprawowaną przez starszych zborów. 
Była to zresztą jedna z jego największych trosk. 
Kalwin zachęcał pastorów do wizyt domowych, które on sam praktykował podczas swojego pobytu w Strasburgu, kiedy szukał swoich współobywateli, a także kiedy przyprowadzał do Kościoła grupy „sekciarskie”. 


Także w Genewie funkcja duszpasterska była związana z urzędem pastorskim. 
Kalwin wykonywał pracę duszpasterską i przewodnictwo duchowe także poprzez bardzo rozbudowaną korespondencję ze swoimi dawnymi uczniami oraz osobami (znanymi mu i nieznanymi), a które odwoływały się do jego rozsądku, mądrości i kompetencji. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz