poniedziałek, 12 września 2011

Komentarz do Ewangelii wg św. Mateusza 21,12-17

Dlaczego Jezus wyrzucił kupców ze świątyni?

W podanym
tekście Mateusza Jezus określa:

a. swoją tożsamość i powołanie mesjańskie,

b. cechy charakterystyczne wspólnoty wiary, gromadzącej się w Jego imię.

 

1. Kto jest największy – kontekst ogólny.

W roz
działach, które poprzedzają rozdział 21, tożsamość i powołanie mesjańskie Jezusa są kilkakrotnie precyzowane:

Jezus jest ogłoszony Mesjaszem, Synem Bożym, przez Piotra, w jego słynnym wyznaniu w 16,13nn.

Tytuł Syna Bożego jest podkreślony przez Boga samego na Górze Przemienienia (17,5nn.).
Wreszcie, triumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy jest naznaczony okrzykami tłumu, który gotuje Mu królewskie przyjęcie, nazywając Go Synem Dawida (21,9).

Dla uczniów, powołanie mesjańskie Jezusa pozostaje jednak enigmatyczne, ponieważ nie mogli zaakceptować idei śmierci Mistrza z rąk Jego nieprzyjaciół. Ofiarniczy charakter powołania Mesjasza był dla nich niezrozumiały.

Niezrozumienie misji Jezusa doprowadziło wśród uczniów do nieporozumień dotyczących życia wspólnoty mesjańskiej. Istotnie, mieli duże problemy ze zrozumieniem, że Królestwo Chrystusa charakteryzowałoby się praktyką służby pełnej ofiarności.


Mateusz przyciąga uwagę na fakt
niezrozumienia Mesjasza przez Jego uczniów, w rodziałach 18 do 20. W tych rozdziałach Jezus karci wciąż uczniów, że nie zrozumieli, że życie w Królestwie mesjańskim nie jest takim, gdzie „wielcy" mogliby czerpać ich osobiste korzyści. Jezus naucza, że – przeciwnie – w Królestwie osoby mające sytuacją uprzywilejowaną (uważani za „wielkich”) są wezwani do wyrzeczenia się korzyści osobistych, mają służyć tym, którzy mieliby czegoś mniej (uważani za „małych").


Zatem Jezus koryguje uczniów, gdyż:
troszczą się o wiedzę, kto będzie największym w Królestwie (18,1-11; 20,20-28), zamiast przejąć się potrzebami „małych” (18,10-14);
usiłują poznać granice przebaczenia, kiedy brat wciąż wyrządza im szkodę (18,15-35);
nie rozumieją sensu wiernego oddania męża swojej żonie (19,1-11);
nie przydają wiele uwagi dzieciom (nazwanym także „małymi”: 19,13-15; por. 18,6-10);
nie rozumieją dlaczego jest tak trudno bogatemu, przy wszystkich jego korzyściach, wejść do Królestwa (19,16-30).

W swojej ostatniej przypowieści przed wjazdem do Jerozolimy, o robotnikach zatrudnionych w różnych godzinach (20,1-16), Jezus kieruje ostatnią wymówkę do tych, którzy mieliby idee, że „ostatni przybyły” do Królestwa (i który nie miał czasu na stanie się jednym z „wielkich”) nie miałby takiej samej wartośc
i osobistej, jak ci, którzy znajdowali się już tam długo.


 

2. Wielkość Jezusa: bezpośredni kontekst wjazdu Jezusa do Jerozolimy
.

To kwestia Jego władzy i Jego autorytetu, i uznania tego autorytetu przez Żydów jest jednym z tematów centralnych tego fragmentu. Mateusz prezentuje Chrystusa, który ma władzę uzdrawiania niewidomych, i to pomimo obojętności tłumu (20,29-34). Następnie, Jezus - wjeżdżając do Jerozolimy - pozwala się ogłosić „Synem Dawida” (21,1-11; por. 20,30). Tytuł ten, który tłum mu przypisuje, sugeruje oczekiwanie na króla, który miałby władzę wyzwolenia Jerozolimy od nieprzyjaciół, jak Dawid zrobił to podczas swego królowania.

Po wygnaniu kupców ze świątyni, Jezus opuszcza miasto Jerozolimę (21,17). Powraca tam nazajutrz, aby potępić figowiec nie przynoszący owoców (21,18-22). Ponownie wchodząc do świątyni, odrzuca wyjawienie kapłanom pochodzenia swojego autorytetu (21,23-33).

Dwie przypowieści, które następują, podkreślają przegraną religijnej tradycji żydowskiej (21,28-32), szczególnie przez odrzucenie przez jej przełożonych prawdziwej tożsamości i autorytetu Jezusa (21,33-46).

Konkluzja, którą Jezus wyprowadza jest jasna:
„ ... Królestwo Boże zostanie wam zabrane, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce”... (21,43).

D
ziałalność Jezusa w świątyni precyzuje wielkość Jego powołania mesjańskiego i jakość życia w łonie nowej wspólnoty wiary zbudowanej przez Niego.


 

3. Jezus w świątyni
-

I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy gołębiami powywracał
(21,12).

Jak należy rozumieć sens tych gwałtownych gestów Jezusa?

Jezus odsłania ich sens w odniesieniu do trzech tekstów Starego Testamentu i przez aluzję do życia swojego poprzednika
- króla Dawida.

Wydarzenia w świątyni toczą się w czterech scenach:
a. Jezu
s wyrzuca kupców ze świątyni, cytując proroka Izajasza i Jeremiasza (w.12-13);
b. Uzdrawia ślepych i chromych (w.14);
c. Arcyk
apłani oburzają się z powodu cudów i hałaśliwej obecności dzieci (w.15);
d. Jezus odpowiada im cytując Psalm 8 (w.16).

Mój dom będzie nazwany domem modlitwy
...:

Dlaczego Jezus dokonuje tego gestu wobec pielgrzymów, którzy przybywszy z daleka aby święcić święto Paschy, kupują ofiarę od kupców według zasad prawa mojżeszowego?

Jezus sam podaje wytłumaczenie
, cytując Izajasza 56,7: „Napisano: Dom mój będzie nazwany domem modlitwy"...

Jezus zaprasza swoich rozmówców żydowskich do przypomnie
nia sobie tematyki rozdziału 56 proroka Izajasza. Troska proroka Izajasza ukazuje się jasno w wersetach, które poprzedzają i następują po w.7 cytowanym przez Jezusa. Chodzi tu o kwestię włączenia obcych do ludu Bożego:

w.3: Niech więc nie mówi cudzoziemiec, który przystał do Pana: Pan na pewno wykluczy mnie ze swojego ludu.

w.6-7: Cudzoziemców zaś, którzy przystali do Pana, aby mu służyć i aby miłować imię Pana, być jego sługami, wszystkich, którzy przestrzegają sabatu, nie bezczeszcząc go, i trzymają się mojego przymierza, wprowadzę na moją świętą górę i sprawię im radość w moim domu modlitwy. Ich całopalenia i ich rzeźne ofiary będą mi miłe na moim ołtarzu, gdyż mój dom będzie zwany domem modlitwy dla wszystkich ludów.

w.8: Tak mówi Wszechmocny, Pan, który zgromadza rozproszonych Izraela: Jeszcze zgromadzę do niego innych poza tymi, którzy są już zgromadzeni.


Jezus wygnał kupców z miejsca w świątyni nazywanego „dziedzińcem zewnętrznym”; „dziedzińcem pogan”, zarezerwowanego do adoracji dla prozelitów
-obcokrajowców, którzy nie mieli prawa wchodzić na dziedziniec wewnętrzny. Swoim gwałtownym gestem Jezus zaprotestował przeciwko bezprawnemu zwyczajowi, praktykowanemu na dziedzińcu zewnętrznym, miejscu modlitwy dla obcych, zamienionemu na targ zwierząt ofiarnych .

Oskarża On arcykapłanów o lekceważenie prawdziwego powołania świątyniu: bycia miejscem przyjęcia i adoracji dla wszystkich, także dla obcokrajowców, którzy przychodzą
do Przedwiecznego.

Intencja Jezusa uczynienia ze świątyni miejsca modlitwy dla wszystkich narodów przypomina modlitwę
Salomona, podczas poświęcenia pierwszej świątyni, podkreślającej międzynarodowe powołanie Domu Bożego:

... Gdy przyjdzie cudzoziemiec (...)
i będą się modlić w tym przybytku,  Ty racz wysłuchać z niebios, z miejsca, gdzie mieszkasz, i spełnić to wszystko, o co woła do ciebie ten cudzoziemiec...
 (2 Kronik 6,32-33).


Wreszcie, przez cytat z Izajasza 56, Jezus łączy się z intencją proroka Izajasza, który zwiastuje zbudowanie innego Domu Bożego, prawdziwego miejsca wspólnoty wszystkich narodów.

Jezus podaje także jeszcze jeden element dla interpretacji swojego gestu przez odniesienie do Jeremiasza 7,11: Czy jaskinią zbójców stał się w oczach waszych ten dom, który jest nazwany moim imieniem?
 

Cytując Jeremiasza, Jezus odnosi się do proroka, którego Izrael w swoim czasie odrzucił. Jeremiasz mówi o swoim odrzuceniu w wersetach, które poprzedzają werset cytowany przez Jezusa: Postawiłem też nad wami stróżów,
(...) Lecz oni odpowiedzieli: Nie będziemy uważali. Dlatego (...) sprowadzę na ten lud nieszczęście (...); bo na moje słowa nie zważali (...) Wasze całopalenia nie podobają mi się, a wasze krwawe ofiary nie są mi miłe. Dlatego tak mówi Pan: Oto Ja kładę przed tym ludem przeszkody, o które się potkną. Zginą ojcowie razem z synami, sąsiad ze swoim bliźnim (6,17-21).

Jezus podniesie już
wobec siebie samego temat odrzuconego proroka w przypowieści o dzierżawcach winnicy (21,33 nn.) i w obrazie kamienia, o który można się roztrzaskać (21,44).

Przez odniesienia do proroków Izajasza i Jeremiasza, Jezus ukazuje do jakiego stopnia Jego gest jest oskar
życielski wobec Izraela, ponieważ lud Boży stracił z oczu misję jaką Bóg mu naznaczył wobec innych ludów. Jak kiedyś w czasach Jeremiasza, i to pomimo rychłego zniszczenia stolicy, Izrael odrzuca zbliżenie się do Boga i skupienie uwagi na Jego posłańcach.

W sposób pozytywny
, przez swoje działania i słowa, Jezus wskazuje poszukiwane zalety Domu Bożego, by on stał się miejscem przyjęcia/spotkania dla wszystkich ludów, miejscem zgromadzenia dla ludu oddanego praktykowaniu sprawiedliwości, i miejscem, gdzie modlący się dawaliby większą wagę Słowu Bożemu.


Ślepi i chromi zbliżyli się do Jezusa w świątyni
...:

Jezus dokonuje oczyszczenia dziedzińca świątynnego z tych, którzy go zajmowali.

Co dzieje się dalej? Jaki gest wyjaśni powołanie nowej wspólnoty wiary ogłaszanej przez Jezusa?

I przystąpili do niego ślepi i chromi w świątyni, a On ich uzdrowił
.


Podobnie, jak dwóch ślepych, którzy prosili Jezusa - o pomoc (20,29-34), ślepi i chromi mają śmiałość zbliżyć się do świątyni i zająć dziedziniec zewnętrzny. Jezus przyjmuje ich z całą otwartością i uzdrawia ich.

Taki gest, jako kolejny po calym szeregu poprzednich cudów (por. np. Mt 15,31) może wydawać się bez szczególnego znaczenia. Ewangelista zwiększa jednak ciekawość swojego czytelnika poprzez następujący komentarz: Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie, widząc cuda, które czynił (...) oburzyli się (21,15).

Dlaczego arcykapłani są niezadowoleni tak pięknym gestem?

Słowo greckie, tłumaczone przez „oburzeni” ma dużą intensywność i mogłoby być oddane przez zwrot: „zdenerwowali się silnie”,
a wręcz - „wściekli się”.

Można byłoby
teoretycznie zrozumieć oburzenie arcykapłanów z powodu wyrzucenia kupców. Mateusz jednak skupia uwagę czytelnika na oburzeniu przełożonych, spowodowanym cudami, które Jezus dokonał. Czy byli oni jednak tak ograniczeni w ich oporze wobec Jezusa, że żałowali przywrócenia zdrowia tym nieszczęsnym chromym i ślepym?

Zdenerwowanie
arcykapłanów jest sprowokowane miejscem uzdrowienia. Wcześniej, przełożeni religijni protestowali, kiedy Jezus praktykował uzdrowienia w dzień szabatu (12,9). Tutaj jednak chodzi o przekroczenie regulaminu nie dotyczącego dni, ale miejsca.

Regulamin, pochodzący z epoki króla Dawida, ograniczał chromym i ślepym wejście do świątyni. Kiedy Dawid oblegał Jeruzalem w swojej walce przeciwko Jebuzejczykom, ci ostatni, z wysokości murów wyśmiewali się z niego: Nie wejdziesz tutaj, lecz ślepi i kulawi cię przepędzą!
(2 Samuela 5,8). Te słowa tak obraziły Dawida, że już jako król nabrał szczególnej awersji do chromych i ślepych. W uszanowaniu dla króla, narodziła się tradycja: Ślepy i kulawy nie wejdzie do świątyni (2 Samuela 5,8).

Jezus pozwala się nazwać „Synem Dawida” (21,9), nie wydaje się jednak demonstrować wielkiego szacunku do swojego szacownego przodka i tradycji świątynnej.
Wzburzenie arcykapłanów zdradza ich wrażenie, że Jezus uważa się za większego od króla Dawida...

Przez swój gest, Jezus naucza,
że w kontraście z tradycją praktykowaną przez arcykapłanów, że Dom Boży powinien stać się: nie miejscem zarezerwowanym dla tych, którzy mieliby prawo do niego wejść w związku z ich stanem życia lub zdrowia, ale raczej miejscem przyjęcia i odnowienia danego tym, którzy tego potrzebują. Istotnie, swoim gestem Jezus okazuje swoją wyższość nad Dawidem...


Arcykapłani byli o
burzeni także na widok dzieci, które wołały...:

Oczyszczenie świątyni stworzył
o nowe otwarcie nie tylko dla chromych i ślepych, ale także dla dzieci. Te ostatnie, przybiegły z ulic Jerozolimy (21,9), sprowadzone widokiem chromych, którzy szli poprawnie i ślepych, którzy ujrzeli. Radosny chaos nie mógł uspokoić irytacji arcykapłanów, dodatkowo wręcz zszokowanych okrzykami, która brzmiały bez mała jak: „Niech żyje następca dawida!”. Jezus na tę irytację odpowiada przez odniesienie się do Psalmu 8.


Czy nigdy nie czytaliście, (...) Dawid?...

Jezus odpowiada nie bez ironii na oskarżenie arcykapłanów i znawców Pism: Z ust dzieci i niemowląt ugruntowałeś moc na przekór nieprzyjaciołom swoim, Aby poskromić wroga i mściciela
(Psalm 8,3). Cytat Psalmu 8 potwierdza w sposób oczywisty mesjańską tożsamość Jezusa. Z tej samej okazji, Jezus precyzuje istotny aspekt mesjańskiej wspólnoty chrześcijańskiej. Potwierdza, że reputacja i chwała Jego Królestwa będzie ustalona nie przez „wielkich”, ale przez „małych”; nie przez tych, którzy mieliby wszelkie korzyści życiowe, ale przez tych, którzy charakteryzowaliby się słabością i zależnością. Wielki Król postanowił objawić swoją siłę w słabości...

Dlatego też chrześcijanin dzisiaj, podobnie jak chromi i ślepi podówczas, może zbliżyć się z ufnością do „tronu łaski”. I jak dzi
eci może także wezwać z całego serca swojego Króla. Powołanie Chrystusa wyjaśnia sposób, w jaki my sami, Jego lud, powinniśmy zajmować się dzisiaj Domem Bożym, jakim jest Kościół.

Aby odpowiedzieć temu powołaniu, jesteśmy
- jak pierwsi uczniowie - wezwani przez wielkiego Króla i przez Jego Ducha, który w nas mieszka, do pozostania małymi.

Pokora chrześcijańska jest
realizowalna na różne sposoby: i. gdy poddajemy się autorytetowi Pisma Świętego, ii. kiedy prosimy Chrystusa po raz kolejny o wybaczenie za nasze grzechy i prosimy o odnowę dla naszego życia, iii. a także kiedy działamy w sposób konkretny, przychodzimy z pomocą tym, którzy są „mali”, w sposób bardzo konkretny, np. psychologiczny, ekonomiczny, społeczny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz