poniedziałek, 12 września 2011

Cel zycia ludzkiego...

Głównym celem życia ludzkiego, jak wielokrotnie w swoich dziełach podkreśla Jan Kalwin, jest poznać Boga.
Dla Kalwina poznanie Boga pozostaje w ścisłym odniesieniu do Jego chwały.
Aby nas jeszcze nieco mocniej wprowadzić w zakłopotanie, Reformator dodaje, że nasze życie ma sens jedynie w odniesieniu do chwały Bożej. Jednym słowem – żyjemy dla chwały Boga!
Jaki jest jednak sens tego stwierdzenia? Zaczyna on być dla nas jasny dopiero wtedy, kiedy przypomnimy sobie, że w języku Nowego Testamentu „chwalić, głosić czyjąś chwałę” oznacza ukazać, oddać coś, co stanowi esencję istoty/istnienia kogoś drugiego, drugiej osoby. To chwaląc kogoś (tu Boga jedynego) dokonuję jednocześnie wyznania i uznania Jego Osoby, tym Kim jest, jaki jest i co najważniejsze - wyznaję intymny związek między Nim, a mną.
Związek wyznawany jest na tyle intymny, że od niego zależy sens mojego życia, czyli poczucie jego spełnienia, szczęście.

Zgodnie z nauczaniem biblijnym, by chwalenie (oddanie chwały komuś – odkrycie jego istoty) miało istotnie takie znaczenie, nie może to być  chwalenie człowieka przez człowieka.  Człowiek nie może sam siebie chwalić. Człowiek może głosić chwałę jedynie Boga, Bogu. Ale - co jest niezwykłe – zgodnie z nauczaniem Biblii Bóg może także chwalić człowieka!
Czyli, będąc w zgodzie z pierwszym stwierdzeniem, dotyczącym biblijnego znaczenia oddawania komuś chwały (odkrycia, ujawnienia i głoszenia sedna jego istoty), człowiek nie może głosić sam swojej chwały, tzn. odkryć swego istnienia do głębi, w pełni. Może to tylko dla niego zrobić – chwaląc go (coż za paradoks) – Bóg sam. To zatem od Boga i w ścisłym związku z Nim, człowiek odnajduje siebie w prawdzie, odnajduje sens swojego życia, odnajduje prawdę o swoim istnieniu. Poznaje samego siebie naprawdę, takim jakim jest, a widzi to dzięki miłości Boga Ojca.

Jakie zatem jest najwyższe dobro dla człowieka? Co naprawdę czyni go szczęśliwym?
Dla Kalwina najwyższym szczęściem człowieka jest żyć, aby uwielbiać Boga, czyli wyznawać Jego prawdę o Nim, a dzięki Niemu poznać samego siebie....

Może szokować nas kolejne stwierdzenie Kalwina, mówiące o tym, że jeśli człowiek nie odkryje tej prawdy o swym najwyższym dobrze, stanie się gorszym od zwierząt...
Wielu z nas może wręcz poczuć się dotkniętymi takim stwierdzeniem...
Niemniej, jeśli przypomnimy sobie pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju, opowiadające o stworzeniu świata, zauważymy łatwo, że to nie zwierzęta, ale człowiek jest obdarzony misją bycia obrazem Boga.
Zwierzęta realizują zadaną im przez Stwórcę misję i podążają w kierunku, który On im wyznaczył.
Człowiek jednak, posiadając swoją wolność, może powiedzieć „nie” temu, czego od niego wymaga Pan: bycia Jego obrazem. Człowiek może zadysponować swoją wolnością w sposób najbardziej destrukcyjny z możliwych dla siebie i zniszczyć siebie i dotknąć zniszczeniem wszystko/wszyskich, którzy go otaczają.
To wtedy właśnie realizuje się mocne stwierdzenie Kalwina: człowiek, zapierając się realizowaniu misji zadanej mu przez Pana staje się gorszy od zwierząt, które nie posiadają tylu doskonałości co on, ale jednak są poddane swemu Stwórcy.

Taka jest zatem największa nędza człowieka – nie wypełnić sensu swojego stworzenia.
Dlatego też, nie ma dla człowieka większego nieszczęścia, jak życie niezgodne z wolą Bożą, bez obecności Boga w jego życiu.
Kalwin mówi: jesteśmy stworzeni, aby chwalić Boga.
Aby Go chwalić, musimy Go poznać. Nie można żyć z Bogiem, nie znając Go.
Chwalenie Boga (wyznawanie Jego istoty) jest zatem faktem świadomym, przemyślanym, wybranym z całą konsekwencją; nie jest działaniem bezwolnego robota.
Życie z Bogiem jest aktem woli ludzkiej, aktem ludzkim, wyborem, którego nikt za człowieka nie dokona.
Ważnym jest dla nas świadomość tego, że poznanie Boga nie jest poznaniem dla samego poznania, sztuką dla sztuki.
Poznanie Boga ma pozwolić chwalenie Go, oddanie Mu chwały.
Poznanie Boga, to nie jakiś nowy rodzaj nauki, to doświadczenie życia.
To coś, co choć angażuje umysł, inteligencję ludzką, ma jednak swój prawdziwy wymiar w doświadczeniu Boga, by móc Go chwalić.

Poznanie Boga, prawdziwe poznanie Boga nie pozostawia nas zatem nietkniętymi, nie pozostaje wyłącznie na poziomie intelektu. Ono nas zmienia, wciąga w nową formę, nowy model życia, w którym już nic nie jest takie samo. Tzn. wszystko jest pozornie takie samo, ale jednocześnie inne: pełniejsze, piękniejsze, pełne sensu.
Bóg przyjmuje nas w tym poznaniu na swoją służbę. Życie jest służbą; służba ta jest  najważniejsza dla życia człowieka. Ale Bóg dla swoich sług staje się wszystkim. Staje się pełnią i sensem ich życia.

Kalwin służbę tę, chwalenie całym naszym życiem Pana, wyznawanie Jego wielkości, sensu dla naszego życia, zawiera w czterech punktach:
1. abyśmy pokładali w Bogu całą naszą ufność;
2. abyśmy Mu służyli, będąc posłusznymi Jego woli;
3. abyśmy Go wzywali we wszystkich naszych potrzebach, szukając w Nim zbawienia i wszelkiego dobra;
4. abyśmy wyznawali, tak sercem, jak i ustami, że wszystko pochodzi od Boga samego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz